LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Paliwo wyborcze

0

Prawo i Sprawiedliwość dodarło z przedwyborczą kampanią do Słupska. Jednym z jej elementów było pojawienie się na placu Zwycięstwa tzw. cysterny wstydu, na tle której politycy PiS zorganizowali konferencję.

Kampania wyborcza rozpoczęła się już na dobre, a politycy różnymi chwytami próbują przekonać obywateli do oddania na nich głosu. Prawo i Sprawiedliwość przed październikową batalią o sejm postawiło na tzw. cysterny wstydu, które mają pokazywać zaniedbania finansowe rządów PO-PSL. Taki mobilny materiał wyborczy zajechał także do Słupska.

Chcemy pokazać w kampanii wyborczej, jak wyglądała sytuacja w zakresie dyscypliny finansów publicznych, pilnowania pieniędzy polskich podatników oraz tych, którzy nie płacili podatków w czasach rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego – mówi Piotr Műller, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, rzecznik prasowy rządu. – Robimy to nie po to, żeby tylko i wyłącznie przypominać, jak było za rządów PO, ale żeby dać porównanie, bo to jest pewna alternatywa. Prawo i Sprawiedliwość skutecznie zabiega o polskie finanse, uszczelnia system podatkowy i dzieli się tymi środkami finansowymi z obywatelami. Natomiast jeżeli Platforma Obywatelska wygrałaby wybory, to wróci przyzwolenie na to, aby pieniądze szerokim strumieniem wypływały z Polski. Te cysterny, które są przykładem, dowodem na to, że 8 czy nawet 10 miliardów złotych rocznie wypływało z budżetu państwa na nielegalnym obrocie paliwami.

Jak twierdzą politycy Prawa i Sprawiedliwości, budżet Polski miał na tym tracić do kilku miliardów złotych rocznie. Straty porównywali do kosztów funkcjonowania flagowych programów PiS-u, na które te pieniądze można było przeznaczyć.

Nasi oponenci polityczni przez wiele lat mówili: pieniędzy nie ma i nie będzie, a teraz widzimy, dlaczego ich nie było. My mówimy: pieniądze są i będą. Wówczas społeczeństwo w znacznej części uwierzyło, że tych pieniędzy nie ma. Dzisiaj społeczeństwo wierzy, że one są – mówi poseł PiS Aleksander Mrówczyński.

Niech te dwie kartki zobrazują, jakiego rodzaju straty ponieśliśmy – mówi posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk, prezentując broszury dotyczące nielegalnego obrotu paliwami. – Z tych pieniędzy można było sfinansować dwuletni program wypłaty 500+, sześć lat wypłacani trzynastu emerytur oraz wybudować około dziesięciu tysięcy przedszkoli. Ważne są dane, bo to dowód, jak bardzo obecna opozycja nie potrafiła dbać za swoich rządów za budżet państwa.

Kandydaci PiS w nadchodzących wyborach parlamentarnych przypominali o tzw. mafiach vatowskich, które oszustwami finansowymi miały wyłudzać pieniądze od państwa. Wyborcom politycy partii rządzącej przedstawili prostą alternatywę – PiS i inwestycje albo przestępcy w krawatach. (opr. jwb)

Skomentuj