LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Spełniać marzenia

0

W niedzielę, 16 czerwca, na Rynku Rybackim w Słupsku najmłodsi będą mogli pohandlować tym, co wystawią na swoich stoiskach. Dziecięcy pchli targ to także okazja do zdobycia nagrody w postaci wyjazdu na Mazury, Litwę i Białoruś. Warunek – wygrana w konkursie plastycznym.

Dziecięcy pchli targ to inicjatywa Stowarzyszenia Kiwanis Klub Słupia, które co roku stara się wesprzeć Słupski Ośrodek Kultury w organizacji półkolonii dla dzieci z uboższych rodzin.

Już w najbliższą niedzielę, 16 czerwca, na rynku przy Spichlerzu Richtera odbędzie się kolejna edycja tej imprezy z dodatkowymi atrakcjami dla całych rodzin w postaci pokazów ratownictwa wodnego, słodkiego poczęstunku czy występów artystycznych. Środki, które stowarzyszenie chciałoby pozyskać na letni wypoczynek dzieci, będą pochodzić m.in. z licytacji lotów samolotem, rodzinnego rejsu statkiem, voucherów na rodzinne obiady w restauracja w Słupsku i w Ustce z udziałem znanych osób, a także pakietu badań Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego, wizyty w Państwowej Straży Pożarnej w Słupsku czy biletu na spektakl Teatru Lalki Tęcza, a następnie spotkania z aktorami.

Nie lada atrakcją mają być też nagrody w konkursie dla dzieci klas 4-6, którego zadanie polegać będzie na wykonaniu lalki Kiwaniski. Propozycja może zainteresować zwłaszcza tych, którzy nie mają jeszcze planów na wakacje.

Pierwszą nagrodą jest obóz na Mazurach, gdzie dzieci będą pływały na okrągłych żaglówkach, będą również miały noclegi w takich stylizowanych na wzór afrykański lepiankach, oczywiście z dobrym wyposażeniem wewnątrz. A do tego wyjazd na Litwę i Białoruś, także nagroda bardzo atrakcyjna – mówi Bożena Kołakowska, prezydent Stowarzyszenia Kiwanis Klub Słupia. – Drugą nagrodą jest hulajnoga, a trzecią zestaw do malowania.

Jak powstaje lalka Kiwaniska, jak tworzy się jej wizerunek i w czyje ręce trafia?

Lalka Kiwaniska to szmaciana laleczka, wykonana z miękkiego, bawełnianego materiału w kolorze białym czy beżowym i wypełniona miękką włókniną. Jej pomysł narodził się w południowej Australii w 1993 roku i stamtąd rozpowszechniła się na cały świat. Lalki te przekazujemy dzieciom chorym. Kiedy dziecko trafia do szpitala lekarz czy pielęgniarka demonstruje na lalce, jak będzie przebiegało leczenie, które miejsca są chore. Dziecko może wyrażać wtedy swoje emocje, może na lalce rysować, może ją przytulać, a potem zabiera ją do domu – mówi Bożena Kołakowska.

Dziecięcy pchli targ to także zaproszenie dla dorosłych mieszkańców miasta do wystawiania swoich zbiorów. Jednak głównymi beneficjentami imprezy są oczywiście dzieci, które w najbliższą niedzielę, w godzinach od 10 do 14 prezentować będą odwiedzającym Rynek Rybacki swoje stoiska. Dla wielu z nich to pierwsza lekcja przedsiębiorczości. (jwb)

Skomentuj