LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

W powietrzu i nad wodą

0

W tym roku Dzień Dziecka trwał cały weekend. Liczne imprezy zorganizowano na słupskich placach i skwerach. Największe zainteresowanie wzbudził festyn lotniczy przygotowany przez Aeroklub Słupski. Nie brakowało też chętnych do świętowania z wędką w ręku.

W niedzielny poranek nad Stawkiem Łabędzim w Słupsku spotkali się miłośnicy wędkowania. Słupski zarząd Polskiego Związku Wędkarskiego zorganizował tradycyjne już zawody dla dzieci. Uczestnicy podzieleni zostali na dwie kategorie wiekowe. Najwcześniej wyznaczone stanowiska zajęli najmłodsi, czyli w wieku od 7 do 12 lat, chociaż zdarzali się i młodsi adepci wędkarstwa. Większość musiała jeszcze korzystać z dyskretnej pomocy licznie wokół nich zgromadzonej rodziny, ale trzymanie przysłowiowego kija należało już do zawodników, bo przebieg rywalizacji obserwowali sędziowie. Chociaż wynik w postaci wagi złapanych ryb się liczył nikt z uczestników nie odszedł znad stawku bez nagrody.

W jeszcze większą cierpliwość niż wędkarze musieli uzbroić się ci słupszczanie, którzy wybrali się na piknik lotniczy w Krępie Słupskiej. Impreza przygotowana przez Aeroklub Słupski wzbudziła tak duże zainteresowanie, że na drodze wiodącej do lotniska utworzył się długi sznur samochodów. Za to po dotarciu na miejsce można było zasiąść w szybowcu, obejrzeć samoloty, podziwiać akrobacje modeli latających i pomóc 6-letniemu Natanielowi z Płaszewka, ponieważ podczas pikniku prowadzona była zbiórka na leczenie tracącego wzrok chłopca. W tę charytatywną akcję włączyło się także koło gospodyń wiejskich z Płaszewka, które serwowało swoje wypieki. Jak przystało na piknik były również stoiska gastronomiczne, w których można było zaspokoić głód i pragnienie. Nie zabrakło też kramu z militariami, dzięki któremu z lotniska Aeroklubu można było wrócić niemal w kompletnym mundurze. Piknik lotniczy trwał do późnych godzin popołudniowych. (hrk)

Skomentuj