LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Czarni walczą o brąz

0

W pierwszym meczu o brązowy medal pierwszoligowych rozgrywek koszykówki mężczyzn STK Czarni Słupsk wygrali w Gryfii z zespołem Rawlplug Sokół Łańcut 79:75. Spotkanie rewanżowe odbędzie się 18 maja w Łańcucie.

Po przegranym jednym punktem piątym półfinałowym meczu fazy play-off we Wrocławiu ze Śląskiem pozostał pewien niedosyt. Podopiecznym Mantasa Cesnauskisa pozostała walka o trzecie miejsce z drużyną Rawlplug Sokół Łańcut. Czarni rozpoczęli mecz od celnego rzutu za trzy Wojciecha Jakubiaka, który dał im na chwilę prowadzenie. Jednak drużyna z Podkarpacia po celnych rzutach z dystansu Filipa Małgorzaciaka oraz punktach Szymona Szymańskiego po 6 minutach gry wyszła na prowadzenie 14:7. Słupszczanie starali się punktować, ale ich rzuty nie zawsze wpadały do kosza. W 9 minucie przewaga gości sięgnęła nawet 10 punktów, jednak rzuty spod kosza Damiana Cechniaka oraz Adriana Kordalskiego częściowo zniwelowały tę przewagę. Rzut Adriana Kordalskiego za trzy równo z syreną kończącą pierwszą kwartę ustalił wynik po 10 minutach gry na 25:20 dla gości.

Druga odsłona należała do podopiecznych Mateusza Leja, którzy po rzucie Wiktora Sewiła oraz punktach Kamila Zywerta i Filipa Małgorzaciaka w 13 minucie prowadzili 33:22. Dzięki wejściu w odpowiedni rytm gry Patryka Wieczorka, który popisał się trzema celnymi rzutami zza łuku oraz punktom Adriana Kordalskiego i Patryka Pełki, druga kwarta zakończyła się stratą sześciu oczek do Sokoła 38:44.

Po przerwie nadal trwała walka o każdą piłkę i punkt. W zespole Czarnych punktowali Cechniak, Jakubiak oraz Pełka. Po 25 minutach na tablicy świetlnej był wynik 49:53. Gorzej szło gospodarzom w rzutach osobistych, ale mimo tych „pudeł” udało im się zniwelować straty punktowe. Przed decydującą czwartą odsłoną Czarni przegrywali już tylko 59:62. Ostatnią odsłonę od dobrej defensywy rozpoczęli słupszczanie, trójka kapitana drużyny Łukasza Seweryna dała ponowne wyjście na prowadzenie 63:62. Po 36 minutach gry stan meczu był remisowy 67:67. Od tego momentu zespół z Podkarpacia zaczął mieć problemy ze znalezieniem dogodnej pozycji do rzutów. Końcowe sekundy tego meczu należały już tylko do słupszczan, trójki Łukasza Seweryna i trójka Wojciecha Jakubiaka przypieczętowały zwycięstwo drużyny Czarnym 79:75.

Liderem zespołu gospodarzy w walce o medal brązowy był Adrian Kordalski, który zdobył 19 punktów, dołożył do tego aż 16 asyst i zaliczył 6 zbiórek. Wojciech Jakubiak zdobył 15 oczek, a po 12 punktów dopisali Patryk Wieczorek i Damian Cechniak. Patryk Pełka zdobył 11 punktów i tyleż samo miał zbiórek. Najskuteczniejszym w zespole Sokoła okazał się Filip Małgorzaciak zdobywca 30 punktów.

W ostatniej w tym sezonie konferencji pomeczowej uczestniczyli trener Mantas Cesnauskis oraz kapitan zespołu Łukasz Seweryn. Szkoleniowiec podziękował kibicom, którzy wiernie towarzyszyli zespołowi w chwilach wzlotów i upadków. Przyznał, że był to dziwny sezon, ale obiecał, że za tydzień postarają się zagrać dużo lepiej niż w tym meczu. Łukasz Seweryn, kapitan zespołu STK Czarni przyznał, że zawodnikom dawała się we znaki zacięta i wyczerpująca rywalizacja ze Śląskiem. Koszykarz ma nadzieje, że uda się poprawić mankamenty w grze i powrócić do normalnej dyspozycji. Podkreślił też rolę kibiców, a szczególną satysfakcję ma z tego, że z meczu na mecz frekwencja w hali rosła. To potwierdza zasadność reaktywowania koszykówki w Słupsku.

Takich słów, jakie wypowiedział na konferencji pomeczowej kapitan drużyny Łukasz Seweryn słupscy fani koszykówki się raczej nie spodziewali. Podziękował wszystkim kibicom za wsparcie, które dawali mu przez tyle lat i oświadczył, że meczem z Sokołem Łańcut kończy swoją karierę koszykarską.

Od brązowego medalu drużynę Czarnych dzieli jeszcze mecz w Łańcucie, który rozegrany zostanie 18 maja. Zdobywcą zostanie zespół, który będzie miał lepszy bilans punktowy dwumeczu. Trener Cesnauskis mówił też o tym, co należy poprawić w grze jego zespołu. Tych elementów jest wiele, ale najważniejsza jest wiara i koncentracja, jaką prezentują zawodnicy w swojej normalnej dyspozycji.

Nie pozostaje nam nic innego jak oczekiwać wieści z Łańcuta, w którym to Łukasz Seweryn zakończy wieloletnią karierę koszykarską. Dobrze by się stało – dla niego, zespoły i kibiców – gdyby zwieńczył ją brązowym medalem pierwszoligowych rozgrywek. (opr. rkh)

Skomentuj