LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Gryf zagrał na pięć

0

Na stadionie przy ulicy Zielonej w Słupsku piłkarze Gryfa Słupsk S.A. zainaugurowali rundę wiosenną IV ligi pomorskiej meczem z beniaminkiem Wdą Lipusz. Pewne zwycięstwo 5:0 odnieśli podopieczni Grzegorza Bednarczyka.

Na początku spotkania Gryf Słupsk wyglądał nieco ospale, natomiast piłkarze Wdy Lipusz byli bardziej aktywni na boisku i grali zdecydowanie szybciej. Po kwadransie do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Najpierw Oskar Zieliński uderzył obok słupka. Chwilę później, będąc w polu karnym, Damian Mikołajczyk strzelił za słabo. Kolejną dobrą akcją w 23 minucie popisał się Kacper Bednarczyk oddając strzał na bramkę Wdy, ale Patryk Gawęcki wybił piłkę, która spadła przed niego. Najbliżej jej znalazł się Tomasz Piekarski, który został podcięty przez golkipera gości. Rzut karny strzałem pod poprzeczkę zamienił na bramkę Michał Szałek. W 27 minucie po rzucie rożnym zamieszanie w polu karnym wykorzystał Damian Mikołajczyk, który strzelił drugiego gola. Znakomitą akcją popisał się Kacper Bednarczyk. Zauważył, że bramkarz gości wyszedł kilka metrów przed bramkę, precyzyjnie uderzył z 30 metrów. Piłka przeleciała nad rękoma bramkarza Wdy i wpadła do bramki, jednak sędzia liniowy bramki się nie dopatrzył. Kibice stojący na wysokości linii końcowej boiska byli innego zdania. Po 45 minutach gry gospodarze do szatni schodzili z zapasem dwóch bramek.

W drugiej połowie, podobnie jak w pierwszej, Wda miała początkowo zdecydowaną przewagę. Gryf pierwszą dobrą akcję przeprowadził dopiero w 62 minucie – strzał głową Mikołajczyka przeleciał tuż nad bramką. W 71 minucie na boisku pojawił się Fabian Słowiński, który zastąpił Oskara Zielińskiego. Pojawienie się na boisku tego piłkarza ożywiło grę podopiecznych Grzegorza Bednarczyka. W 77 minucie Tomasz Piekarski po otrzymaniu idealnego podania z prawej strony od Kacpra Bednarczyka podwyższył wynik na 3:0. Sześć minut później po dwójkowej akcji w polu karnym z Kacprem Jędruchem, Fabian Słowiński strzelił czwartego gola dla Gryfa. W 88 minucie po doskonałej akcji Kacpra Bednarczyka i podaniu w pole karne do Słowińskiego ten uderzeniem tuż przy słupku ustalił wynik spotkania na 5:0.

Po tym zwycięstwie Gryf jest nadal liderem IV ligi. Po 20 kolejkach zgromadził 46 punktów i wyprzedza on o trzy punkty Grom Nowy Staw, który w inauguracyjnej kolejce zremisował na własnym boisku 2:2 z zespołem GKS Kowale. Trener Grzegorz Bednarczyk stwierdził, że gra jego zespołu może nie zachwyciła wszystkich kibiców, ale najważniejszy jest komplet zdobytych punktów. Cieszy też liczba strzelonych bramek. Niedokładności w grze wiążą się nie tylko z początkiem piłkarskiej wiosny, ale także nierównym boiskiem Szkoleniowiec podkreślił, że gospodarz stadionu zrobił dużo, żeby płyta nadawała się do gry, ale to jednak nawet nie kalendarzowa wiosna, trawa nie rośnie więc ubytki w murawie są widoczne. Podkreślił również, że piłkarze włożyli w ten mecz wiele serca. Było dużo walki, ale mniej widowiskowego futbolu.

W najbliższą sobotę, 9 marca, Gryf jedzie do Gniewina, gdzie rozegra mecz z bardzo niewygodnym dla siebie przeciwnikiem, jakim jest Stolem. (opr. rkh)

Skomentuj