LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Gryf sprawdził Anioły

0

Przygotowania do rundy wiosennej piłkarze Gryfa Słupsk S.A zakończyli zwycięstwem. Trójkolorowi pokonali na sztucznej murawie stadionu przy ulicy Zielonej zespół Anioły Garczegorze 2:0.

Nie ma wątpliwości, że ostatni sparing przed rozpoczynającą się rundą wiosenną IV ligi piłkarskiej dla trenerów i zawodników był bardzo pożyteczny. Spotkały się zespoły, którym przyświecają różne cele. Drużyna Aniołów walczy o utrzymanie w IV lidze, zaś Gryf ma aspiracje gry w III lidze. W pierwszej połowie obie drużyny pokazały dobry futbol. Było kilka okazji z obu stron do zdobycia gola, ale dopiero w 44 minucie superstrzelec słupszczan Łukasz Stasiak trafił do bramki gości. Na początku drugiej połowy strzał Stasiaka ponownie wylądował w siatce, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. W drużynie Aniołów bardzo aktywny był Japończyk Ryuta Katsura, który kilkoma silnymi strzałami chciał zaskoczyć Kamila Gołębiewskiego i Michała Kędzię. Już po raz kolejny w meczach sparingowych słupszczanie zdobyli bramkę po świetnym dośrodkowaniu Kacpra Bednarczyka. Tym razem trafiło ono do Fabiana Słowińskiego, który podwyższył wynik meczu na 2:0. Trener Aniołów Tadeusz Wanat optymistycznie ocenił grę swoich piłkarzy w tym sparingu. Grali w miarę dobrze w defensywie, ale znacznie trudniej przychodziło im konstruowanie akcji ofensywnych. Zabrakło też skuteczności przy dobrze wyprowadzonych kontratakach. Na poziom gry na pewno wpływ miały kontuzje i choroby, które dopadły piłkarzy w lutym. Szkoleniowiec zapowiada walkę o utrzymanie się w IV lidze i optymistycznie spogląda w przyszłość.

Piłkarze Gryfa, którzy w okresie przygotowawczym do rundy wiosennej rozegrali siedem meczów sparingowych, w trzech ponieśli porażkę. Cztery wygrane też nie zawsze były tymi, w których prezentowali się solidnie. Grzegorz Bednarczyk, trener Gryfa Słupsk S.A. W tym meczu założeniem była gra bez straty bramki, ale i tak to słupszczanie prowadzili grę i dominowali na boisku. Mimo to, szkoleniowiec już w trakcie meczu zwracał zawodnikom uwagę na nonszalancję, brak koncentracji i wytykał błędy, po których przeciwnik tworzył zagrożenie pod bramką.

Już w najbliższą sobotę 2 marca nastąpi inauguracja IV ligi Pomorze. Podopieczni Grzegorza Bednarczyka podejmować będą Wdę Lipusz, natomiast podopiecznych Tadeusza Wanata czeka ciężki mecz w Gdyni z rezerwami Arki Gdynia. Jantar Ustka jedzie do Rumi na mecz z Orkanem, a Pogoń Lębork podejmować będzie u siebie GKS Kolbudy. Drużynom z regionu słupskiego pozostaje życzyć samych wygranych. (opr. rkh)

Skomentuj