LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Trudne przełamanie Czarnych

0

Po trzech ostatnich porażkach w lidze wreszcie koszykarzom STK Czarni przyszło ciężko wywalczone przełamanie. Podopieczni Mantasa Cesnauskisa pokonali w hali Gryfia Polfarmex Kutno 84:82.

Ostatnie trzy porażki Czarnych trochę skomplikowały ich miejsce w tabeli. Mecz w 25. kolejce pierwszej ligi z Polfarmexem Kutno miał być dla podopiecznych Mantasa Cesnauskisa tym spotkaniem, które przyniesie dwa punkty i pozwoli na utrzymanie się w pierwszej ósemce. Mecz rozpoczął się od zdobyczy punktowej kapitana gości Tomasza Andrzejewskiego. Słupszczanie nie byli dłużni. Punkt z gry zdobył Damian Cechniak, a do tego Adrian Kordalski dołożył rzut za trzy. Po pierwszych dwóch minutach meczu Czarni prowadzili 5:4. Nastąpiły kolejne dwa rzuty za trzy Wojciecha Jakubiaka oraz Patryka Pełki i gospodarze prowadzili 14:10. Mała przewaga podopiecznych Mantasa Cesnauskisa była widoczna, ale pod koniec kwarty kutnianom, po trójce Patryka Gospodarka, udało się doskoczyć do Czarnych na minimalny dystans jednego oczka (19:20). Pierwsza odsłona zakończyła się jednak prowadzeniem Czarnych 22:21.

Druga kwarta przebiegała przy bardzo wyrównanej grze. Wynik cały czas oscylował na granicy remisu, a prowadzenie zmieniało się na przemian – raz w jedną, raz w drugą stronę. Po 20 minutach gry zespoły do szatni schodziły z remisem po 39.

W drugiej połowie niewiele się zmieniło. Różnice punktowe między zespołami były nadal minimalne. Sytuacja zmieniła się na trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty. Goście wykorzystali zadyszkę gospodarzy i odskoczyli na siedem oczek 60:53. Ostatecznie podopieczni Jarosława Krysiewicza po trzech kwartach wygrywali 64:58.

W ostatniej kwarcie spotkanie nabrało rumieńców. Po 35 minutach gry goście z Kutna prowadzili 73:67. STK Czarni nie poddawali się i w niecałe trzy minuty zniwelowali przewagę. Ostatecznie to słupszczanie mogli cieszyć się z wydartego zwycięstwa 84:82. Te dwa punkty były bardzo potrzebne, aby nie wypaść z pierwszej ósemki, która walczyć będzie w play off.

Tym razem na pomeczowej konferencji trener Mantas Cesnauskis i skrzydłowy Patryk Pełka mieli powód do zadowolenia. Szkoleniowiec przyznał, że drużyna musiała przełamać serie porażek, ale Kutno postawiło ciężkie warunki. Jego zawodnicy pokazali jednak charakter i doszli rywala punktowo, a następnie wygrali. Patryk Pełka, silny skrzydłowy STK Czarni ma nadzieję, że to jest rzeczywiste przełamanie, odbudowanie się psychiczne po tych trzech porażkach.

W tym spotkaniu gospodarzom opłaciło się grać na Damiana Cechniaka, bo ze strefy podkoszowej Czarni zdobyli 42 punkty, a Polfarmex Kutno o 18 mniej. Mantas Cesnauskis przyznał, że takie było założenie przedmeczowe, ponieważ rywale przyjechali bez dwóch podstawowych wysokich. Jednak skutecznie ich zadania przejęli na siebie inni zawodnicy i trafiali za trzy. Słupszczanom trójki nie wchodziły, więc była to jedyna opcja – grać przez Cechniaka.

Zdecydowanymi liderami w drużynie Czarnych byli Damian Cechniak, Adrian Kordalski i Wojciech Jakubiak. Podkoszowy zdobył 25 punktów do tego zaliczył 14 zbiorek, a do tego aż 11 asyst. Doskonałe statystyki zanotował też rozgrywający Adrian Kordalski zdobył 15 punktów, zaliczył 11 zbiorek i siedem asyst. Z kolei rzucający – Wojciech Jakubiak zdobył 16 oczek. (opr. rkh)

Skomentuj