LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Forma Gryfa zwyżkuje

0

Kolejną sparingową potyczkę mają za sobą piłkarze Gryfa Słupsk S.A. Tym razem podopieczni Grzegorza Bednarczyka pochwalić się mogą wygraną 5:2 z zachodniopomorskim zespołem IV ligi Leśnikiem Manowo.

Kibice słupskiego Gryfa mogą cieszyć się ze zwycięstwa trójkolorowych w kolejnym sparingu. Po zwycięstwie w Koszalinie z trzecioligową Gwardią Koszalin 3:2, tym razem na Zielonej Gryf wygrał 5:2 z Leśnikiem Manowo. Słupszczanie zaczęli mecz od wysokiego pressingu, który w krótkim czasie przyniósł im dwie bramki. Już w 4 minucie Damian Mikołajczyk zdobył prowadzenie dla gospodarzy. Osiem minut później Michał Szałek podwyższył na 2:0. W 33 minucie Leśnik po strzale Mateusza Myślińskiego z 20 metrów zdobył bramkę kontaktową.

W drugiej połowie trójkolorowi nadal mieli przewagę, która przyniosła im kolejne trzy gole. Po ładnej akcji gospodarzy w polu karnym faulowany był Oskar Zieliński. Jedenastkę zamienił na kolejną bramkę sam poszkodowany. W 52 minucie strzał Michała Szałka ze stałego fragmentu gry golkiper gości zdołał wybić na rzut rożny. Doskonałe dośrodkowanie Kacpra Bednarczyka z rzutu rożnego trafiło prosto na głowę Łukasza Stasiaka, który jest mistrzem i nie marnuje takich sytuacji – strzelił na 4:1. Kolejny gol to zasługa Oskara Zielińskiego, który znakomicie prowadził grę na lewym skrzydle. Po kolejnej jego akcji i dośrodkowaniu w pole karne Kacper Jendruch płaskim strzałem zdobył piątego gola dla Gryfa. Na dwie minuty przed końcem meczu, po błędzie gospodarzy przy wyprowadzaniu, piłkę przejął Piotr Sulima, który strzelił obok wybiegającego golkipera Gryfa Kamila Gołębiewskiego.

Mecz kontrolny z Leśnikiem Manowo, w opinii trenera Grzegorza Bednarczyka, wyglądał nieźle. Był wartościowym sparingiem. Zawodnicy zagrali poprawnie – nawet młodzi, którzy weszli z ławki popełniali niewiele drobnych błędów. Gra Gryfa w tym kolejnym sparingu wygląda już dobrze zarówno pod względem fizycznym jak i piłkarskim.

O opinię na temat tego, przedostatniego, meczu sparingowego poprosiliśmy trenera słupskiego zespołu Grzegorza Bednarczyka. Szkoleniowiec zadowolony był z przebiegu meczu i realizacji założeń taktycznych. W końcówce nastąpiło w drużynie rozluźnienie, co skutkowało utratą bramki. Pozytywnie ocenił także występ piłkarskiej młodzieży, która w końcówce pokazała na co ją stać. Generalnie trener uznał sparing za pożyteczny.

Gryf potrzebował takiego zwycięstwa. Wydaje się, że teraz może być już tylko lepiej. Za dwa tygodnie boisko zweryfikuje przygotowania, gdy przyjdzie walczyć o ligowe punkty i upragniony awans do III ligi. (opr. rkh)

Skomentuj