LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Bezdomność w Słupsku

0

Skalę bezdomności w Słupsku określają coroczne akcje liczenia osób pozostających bez dachu nad głową. Badania te są skoordynowane z działaniami służb socjalnych w całej Polsce, a najbliższe liczenie osób żyjących na ulicy odbędzie się w nocy z 13 na 14 lutego.

Szacuje się, że na terenie Słupska bez dachu nad głową żyje około dwustu osób. W nocy z 13 na 14 lutego przeprowadzone zostanie ich coroczne liczenie, które wpisuje się w skoordynowane działania służb socjalnych w całej Polsce. Samo badanie służyć powinno nie tylko celom statystycznym, określającym skalę problemu bezdomności, cechy populacji tych osób i rozmiar koniecznej pomocy, ale także wskazywać na potrzeby w zakresie polityki społecznej i mieszkaniowej, prowadzonej przez samorządy w ramach przeciwdziałania zjawisku bezdomności. Problemy w Słupsku są konkretne, brak wystarczającej liczby lokali mieszkalnych, które mogłyby stanowić bazę socjalną dla potrzebujących wsparcia w okresie wychodzenia z bezdomności, a także brak ośrodka dla bezdomnych kobiet, które najbliższe takie miejsce dla siebie mogą znaleźć sto kilometrów od Słupska. Na jakie konkrety przekłada się pomoc miasta kierowana do osób bezdomnych?

Zaczynając od tych potrzeb elementarnych, jesteśmy w stanie zapewnić osobom bezdomnym ciepły posiłek, skierować do placówki, która zapewnia całodobowe schronienie bądź doraźne schronienie w porze nocnej dla osób, które na przykład mają problem z utrzymaniem trzeźwości, natomiast odnosząc się do potrzeb wyższego rzędu, to jesteśmy w stanie podjąć wspólnie z osobą bezdomną działania związane np. z uzyskaniem zatrudnienia, z podniesieniem kwalifikacji zawodowych, ze zdobyciem prawa do świadczeń zdrowotnych. Udzielamy też doraźnie pomocy rzeczowej, dajemy odzież, ciepłe obuwie, staramy się nadążać za potrzebami osób bezdomnych – mówi Marcin Treder, zastępca dyrektora MOPR w Słupsku.

Ilu osobom z doświadczeniem bezdomności udaje się w ciągu roku pomóc w sposób konstruktywny, który rokuje przywrócenie ich do życia w społeczeństwie?

Populacja osób bezdomnych w Słupsku liczy około dwustu osób i zdecydowana większość ich jest objęta naszym wsparciem – mówi Marcin Treder. – Natomiast takich osób, które trwale wyszły z bezdomności, myślę, że jest kilka. Następne kilkanaście osób jest na drodze ku osiągnięciu tego wymarzonego celu – mieszkania, niezależności finansowej, założenia rodziny. Dwieście osób to duża grupa ludzi, każda z nich ma swoją historię, swoje doświadczenia, swoje potrzeby. Większość przyjmuje naszą pomoc, natomiast są takie osoby, które – czy to z własnego wyboru, czy z powodu zaburzeń osobowości, jakichś traumatycznych doświadczeń – tej pomocy nie chcą przyjąć i to też musimy uszanować, to jest ich wybór, ich wola. Oczywiście nie mówię tu o sytuacjach, kiedy mamy do czynienia z daleko posuniętymi zaburzeniami psychicznymi, kiedy osoba nie jest zdolna do świadomego wyrażenia woli. Wtedy musimy podejmować działania, które ratują życie tym osobom, czasem wbrew ich woli.

Akcja liczenia osób bezdomnych wiąże się z dotarciem do miejsc, w których mogą one przebywać, co w praktyce oznacza schronisko, noclegownię, ogrzewalnię, SOR, dworzec kolejowy, klatki schodowe, czasami zsypy na śmieci, kanałów, w których znajdują się rury grzewcze, czy też altanki na działkach. Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie zwracają się do mieszkańców z apelem o pomoc we wskazaniu punktów, w których mogą jeszcze znajdować się bezdomni. (jwb)

Skomentuj