LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Leszno bezsilne w Gryfii

0

Koszykarze STK Czarni nie dali szans na wygraną drużynie Jamalax Polonia 1912 Leszno. W twierdzy Gryfia pokonali leszczynian 88:67. Zespół Mantasa Cesnauskisa zaliczył już siódmą wygraną z rzędu.

Początek meczu zapowiadał wyrównaną grę. Gospodarze otworzyli mecz po rzucie Patryka Pełki, ale Kamil Chanas odpowiedział podobnym rzutem i było 2:2. Po pięciu minutach podopieczni Mantasa Cesnauskisa prowadzili tylko 10:8, ale już pod koniec pierwszej kwarty to Czarni mieli więcej do powiedzenia za sprawą Damiana Cechniaka, który rzutami spod kosza punktował drużynę Polonii Leszno. Po dziesięciu minutach STK Czarni prowadzili 17:14.

Początek drugiej odsłony należał do gości. Po dobrych akcjach Szymona Milczyńskiego oraz Stanferda Sanny leszczynianie wyszli, na bardzo krótko, na jednopunktowe prowadzenie (18:17).

Po świetnej akcji 2+1 Wojciecha Jakubiaka w 12 minucie meczu było już 22:19 dla Czarnych. Znakomity rzut zza łuku Łukasza Seweryna i na tablicy świetlnej pokazał się wynik 25:19. W zespole z Leszna Kamil Chanas i Mateusz Stawiak próbowali celnym rzutami zmniejszyć przewagę gospodarzy. Im bliżej końca drugiej kwarty podopieczni Mantasa Cesnauskisa konsekwentnie punktowali. Po dwudziestu minutach Czarni schodzili do szatni z zapasem ośmiu oczek 48:40.

Po zmianie stron gospodarze grając zespołowo z bardzo dobrą obroną nie pozwalali drużynie z Wielkopolski na przedostanie się pod kosz. Podopieczni Łukasza Grudniewskiego nie mogli znaleźć sposobu na sforsowanie defensywy i na odrabianie strat. Przy tak skutecznej grze Czarnych było to wręcz niemożliwe. Czarni mieli w ataku swojego lidera, Wojciecha Jakubiaka, który nie tylko trafiał spod kosza, ale też z dystansu. W 27 minucie słupszczanie wygrywali różnicą 11 punktów 63:52. Kolejne rzuty Jakubiaka zza łuku w ostatnich sekundach trzeciej kwarty dały gospodarzom po 30 minutach prowadzenie 73:59.

Ostatnia kwarta była pokazem jeszcze większej waleczności słupskiego zespołu. Koszykarze Polonii Leszno nie byli w stanie w żaden sposób zniwelować dystansu i powalczyć o korzystny wynik. STK Czarni wygrali bardzo przekonująco różnicą 21 punktów 88:67 i po tym zwycięstwie awansowali na piąte miejsce w tabeli I ligi.

Na konferencji pomeczowej trener Mantas Cesnauskis oraz Hubert Wyszkowski stwierdzili, że dzięki doskonalej obronie i grze zespołowej osiągnęli kolejny sukces. Szkoleniowiec jest dumny z trenowanego przez siebie zespołu. W ciągu tygodnia zawodnicy ciężko pracują i w meczach wyglądają dużo lepiej niż wcześniej. Jeżeli będą prezentowali taką obronę, jak w ostatnich siedmiu meczach, to Czarni mogą dużo w lidze „namieszać”. Hubert Wyszkowski był zadowolony ze zwycięstwa i skutecznej obrony. Dyspozycję rzutową zespołu też ocenił pozytywnie. Powtórzył również dobrze znaną w sporcie prawdę: jak się trenuje, tak się gra.

O grze zespołowej, która stała się podstawą sukcesów słupskiej drużyny świadczy 30 asyst całego zespołu. Trener Cesnauskis podkreślił, że nie ma w jego drużynie samolubów, którzy chcieliby tylko poprawić swoje statystyki.

Najwięcej punktów dla słupszczan zdobyli: Wojciech Jakubiak – 25 (w tym aż 6 za trzy), Damian Cechniak – 19 oraz Szymon Długosz – 13. Z kolei Adrian Kordalski zdobył tylko 4 punkty, ale zanotował aż 15 asyst. W zespole leszczyńskim Kamil Chanas zdobył 17 punktów, Szymon Milczyński miał ich 13, a Stanferd Sanny – 11.

W najbliższą sobotę 9 lutego w 22 kolejce I ligi STK Czarni zmierzą się w Bydgoszczy z Enea Astorią Bydgoszcz. (opr. rkh)

Skomentuj