LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Podtrzymali dobrą passę

0

Koszykarze STK Czarni pod wodzą Mantasa Cesnauskisa odnieśli czwarte z rzędu zwycięstwo. W 18. kolejce pokonali w hali Gryfia Biofarm Basket Poznań 87:71.

Mecz koszykówki mężczyzn pomiędzy STK Czarni, a zespołem Biofarm Basket Poznań rozpoczął się bez oprawy muzycznej oraz od minuty ciszy dla uczczenia tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza oraz słupskiego radnego Andrzeja Obecnego, pochowanego w piątek, 18 stycznia. W dniu rozgrywania meczu do godziny 19 trwała żałoba narodowa, więc pierwsze dwie kwarty i przerwa meczowa przebiegały bez głośnego dopingu publiczności. Po godzinie 19 trybuny słupskiej hali Gryfia ożyły.

Obie drużyny to spotkanie rozpoczęły z jednakowym bilansem wygranych do przegranych 8-9. Wygrany zespół mógł być bliżej gry w fazie play-off. Gospodarze zaczęli znakomicie, bo od celnej trójki Szymona Rducha. Wojciech Jakubiak dołożył do tego 2 punkty, a potem kolejne 2 Rduch i bardzo szybko zrobiło się 7:0. Kolejne trafienia za trzy powiększyły przewagę słupszczan do 8 punktów (10:2). W tej fazie gry koszykarze gości prezentowali dużą nieskuteczność rzutową. Po sześciu minutach gry i celnych trójkach Patryka Pełki oraz Szymona Rducha podopieczni Mantasa Cesnauskisa prowadzili 20:8. Pod koniec pierwszej kwarty w drużynie STK Czarni zadebiutował Patryk Wieczorek. W tej odsłonie spotkania gospodarze trafiali celniej, co dało im prowadzenie 23:12.

Drugą kwartę poznaniacy rozpoczęli od rzutu 2+1 Macieja Rostalskiego. Ale już po 12 minutach goście zmniejszyli stratę do 5 punktów (23:18). Po chwili gospodarze odskoczyli ponownie po trójce Patryka Pełki. Podopieczni Pawła Blechacza jeszcze nie dawali za wygraną i zmniejszyli stratę na koniec drugiej kwarty do 3 punktów (37:34). Po zmianie stron jeszcze do 25 minuty gra chwilami była wyrównana, a rzut Marcina Fliegera dał poznaniakom nawet remis (47:47). Od tego rezultatu Czarni sukcesywnie zaczęli powiększać swoją przewagę. Najpierw zza linii 6,75 trafił Szymon Rduch, kolejną trójkę dorzucił Wojciech Jakubiak i szybko zrobiło się 56:49 dla słupszczan. Po trzech kwartach gospodarze prowadzili 66:56.

W ostatniej odsłonie w pierwszych dwóch minutach poznaniakom udało się odrobić 5 punktów. W 34 minucie po znakomitym szybkim ataku zakończonym pięknym wsadem Szymona Długosza na tablicy świetlnej był już wynik 72:61 dla Czarnych. Na dwie i pół minuty przed końcową syreną gospodarze prowadzili 80:68.Wynik meczu na 87:71 ustalił najlepszy zawodnik na parkiecie Patryk Pełka, który zdobył 23 punkty, w tym 3 trójki oraz zaliczył 13 zbiórek.

Na konferencji pomeczowej pojawili się bardzo zadowolony z czwartego zwycięstwa Mantas Cesnauskis i nowy zawodnik, Patryk Wieczorek. Szkoleniowiec cieszył się nie tylko z czwartego z rzędu zwycięstwa, ale też ze stylu gry swoich podopiecznych. Stwierdził, że zespół pokazał waleczny charakter. Podkreślił też poprawę gry w obronie, co było podstawą do wyprowadzania kontr, które są głównym atutem słupskiej drużyny. Agresywną postawę w grze i konsekwencję akcentował w swojej wypowiedzi również Patryk Wieczorek. Według niego to właśnie zaważyło o wyniku meczu.

Po tym zwycięstwie STK Czarni zajmują 7. miejsce w tabeli. Po raz kolejny double-double zaliczył Patryk Pełka, zdobywca 23 punktów i 13 zbiórek. Bliski double-double był również Damian Cechniak, który miał 11 zbiorek, ale tylko 8 punktów. Wyniki dwucyfrowe zaliczyli Szymon Rduch, który rzucił 21 oczek, Wojtek Jakubiak miał ich 16, a Adrian Kordalski 10. Po 4 punkty dorzucili Szymon Długosz i Patryk Wieczorek, a jeden punkt zdobył Hubert Wyszkowski. (opr. rkh)

Skomentuj