LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Tragedia w Gdańsku

0

Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pozostał w cieniu zamachu nożownika na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Wyrazy ubolewania i współczucia rodzinie złożyli już sternicy naszego miasta.

Tragicznie zakończył się atak nożownika na prezydenta Gdańska podczas niedzielnego Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pomimo operacji i wysiłków lekarzy nie udało się utrzymać przy życiu Pawła Adamowicza. Tą smutną informacją podzielili się w trakcie dzisiejszego spotkania prasowego włodarze Słupska. Z tego powodu zrezygnowano też z cotygodniowej roboczej konferencji.

Ta wiadomość wieczorem, w którą chyba nikt nie wierzył, że jest tak dramatyczna – chociaż była szokująca, że w ogóle coś takiego mogło się wydarzyć w miejscu, gdzie właściwie nikt nie myślał, żeby coś strzec, bo dlaczego mamy się strzec i przed kim mamy się strzec, kiedy czynimy dobro – mówiła podczas spotkania z dziennikarzami prezydent Słupska Krystyna Danilecka-Wojewódzka. – I te wiadomości, które potem przychodziły, że bardzo zły jest stan Pawła Adamowicza, a dzisiaj wiadomości, które Marek Goliński zebrał swoimi, trochę prywatnymi kanałami, poświadczały, że jest bardzo źle, natomiast ciągle głęboko chcieliśmy wierzyć – nie wiem, czy w kategoriach cudu, czy siły Pawła Adamowicza, siły fizycznej, bo psychicznie był silny – że to przeżyje, że jak przeżyje dzisiaj, to już będzie żył. Najgorzej też, że był sam, ponieważ Magda [żona, dop. red.], z którą zawsze kwestował, była na wyjeździe w Stanach, ale wraca do Polski, jest w tej chwili w Londynie… Myślę, że śmierć Pawła Adamowicza, na pewno niezrozumiała, będzie miała teraz różne interpretacje, ale – proszę – nie dajmy się zwariować, nie wierzmy w jakieś niewiarygodne interpretacje, na pewno zostanie to bardzo dokładnie sprawdzone. Ale prawdopodobnie to jeszcze większy nasz nakaz, każdego z nas – tu obecnych, mieszkańców miasta, mieszkańców Polski – żebyśmy umieli przeciwstawiać się wszelkim przejawom zła, żebyśmy nie pozwalali, aby ono się odradzało i rozszerzało.

Paweł Adamowicz związany był z naszym miastem poprzez swoją żonę Magdalenę, która pochodzi ze Słupska. Prezydent Gdańska słupskiemu hospicjum podarował rzeźbę, na której wyryto jego słowa: „Cierpienie jest bezkresne, ale miłość też”. (opr. jwb)

Skomentuj