LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Ćwierć wieku Salosu

0

W hali sportowej Zespołu Szkół Samorządowych w Kobylnicy odbył się turniej piłkarski z okazji 25-lecia działalności Salezjańskiej Organizacji Sportowej w Słupsku. Jubileuszową imprezę patronatem objął wójt gminy.

Turniej miał charakter towarzyski i nie prowadzono żadnej klasyfikacji. Do rozgrywek przystąpiło 6 zespołów. Największą niespodziankę sprawił rocznik 1978/1979, tzw. „pierwszaków”, grono którego stanowią panowie mający już po 40 lat. Zjechali oni z całej Polski oraz z zagranicy. Przyjechało ich tylu, że udało się skompletować dwa zespoły – niebieski i biały. Naprzeciwko nich stawały drużyny z roczników 2005 i 2006 złożone z aktualnych zawodników Salosu. Był to dla nich jeden z elementów przygotowań do Finałów Krajowych Igrzysk Organizacji Salos RP w futsalu, które w lutym 2019 odbędą się w Kutnie. Mecze trwały 15 minut. Wprawdzie turniej rozgrywano towarzysko, ale mecze były zacięte i ciekawe. U młodych piłkarzy widoczny był respekt wobec starszych zawodników. Nieważne były wyniki, najważniejsza była doskonała zabawa i nagradzanie jej donośnym dopingiem rodziców po każdej strzelonej bramce. Rozegrano 14 spotkań, w których strzelono równo 70 bramek. Po zakończonych zmaganiach turniejowych wszyscy udali się na mszę dziękczynną do pobliskiego kościoła w Kobylnicy, gdzie wszystkim uczestnikom zostały wręczone przez wójta gminy Leszka Kulińskiego i prezesa Salos Słupsk Bogdana Barcikowskiego pamiątkowe medale.

W gronie „pierwszaków” byli zawodnicy SALOSU, którzy nadal mają kontakt z futbolem, na przykład Przemysław Pagacz aktualnie jest sędzią podokręgu słupskiego, Kamil Gołębiewski staje jeszcze między słupkami IV-ligowego Gryfa Słupsk S.A., a Adam Piertas jest trenerem juniorów młodszych Gryfa Słupsk, którzy awansowali do Centralnej Ligi Juniorów.

Dwadzieścia pięć lat temu zaczynaliśmy w Salosie u trenera Henryka Matuszewskiego właśnie z tą grupą, z którą teraz się spotkaliśmy – mówi Adam Pietras. – Teraz jestem trenerem juniorów młodszych, którzy uzyskali awans do ligi centralnej. Staram się przekazać swoją wiedzę moim wychowankom. Teraźniejszość trochę różni się od czasów, w których ja zaczynałem grać w piłkę. My przychodziliśmy na treningi z uśmiechem, z radością, a teraz trzeba młodzież zachęcać do treningów różnymi sposobami. Między nami więź pozostała, bo na dzisiejsze spotkanie przyjechali prawie wszyscy z tamtej grupy. I to z różnych stron.

Na misję Salosu trzeba patrzeć już nie tak, jak w jego początkach. Pracują tam dobrzy szkoleniowcy nie tylko futbolu, ale i basketu, którzy osiągają sukcesy krajowe oraz mistrzostw świata organizacji Salos.

Jestem pod wrażeniem szkolenia w tych grupach salosowskich – zauważa Adam Pietras. – Widać, że Damian Szymański i Rafał Mikucki robią bardzo dużo, bo chłopcy są dobrze wyszkoleni i naprawdę ciężko się z nimi gra. Mają też osiągnięcia ligowe i spokojnie mogą rywalizować ze wszystkimi w regionie.

Przez 25 lat przewinęło się przez słupski Salos blisko 1600 młodych ludzi, w tym około 300 dziewcząt. Do największych sukcesów tych lat, jeśli chodzi o futbol, słupski Salos zaliczyć może wicemistrzostwo świata tej organizacji zdobyte we Włoszech w 2004 roku. Wysokie miejsca w pucharach Europy – w 2011 roku w Berlinie 3 miejsce, w 2013 w Holandii 2 lokata oraz w tym roku 3 lokata wywalczona w Pradze. Były również sukcesy odniesione w baskecie dziewcząt, które zostały mistrzyniami świata w Krakowie w 2012 i w 2013 w Bratysławie, wicemistrzyniami w 2007 w Duisburgu, a także zajęły trzy czwarte miejsca w Lublanie w 2008 roku oraz w Zagrzebiu w 2014 i Krakowie w 2018 roku. (opr. rkh)

Skomentuj