LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Walki pasjonatów boksu

0

W hali sportowej Zespołu Szkół Samorządowych w Kobylnicy odbyła się historyczna – bo pierwsza – Ogólnopolska Gala Białych Kołnierzyków. To spotkanie mężczyzn, którzy nie są licencjonowanymi zawodnikami, a tylko pasjonatami boksu.

Tomasz Mazur – były zawodnik Czarnych Słupsk, a obecnie pięściarz zawodowy – przy wsparciu wójta gminy Kobylnica Leszka Kulińskiego zorganizował galę białych kołnierzyków dla facetów spragnionych mocnych ringowych wrażeń. Wójt Kuliński nie krył zadowolenia, że ta impreza po raz pierwszy zawitała do tak małej miejscowości. Jednym z powodów było i to, że jeden z „białych kołnierzyków” na co dzień jest mieszkańcem Bolesławic.

Impreza pięściarska na ringu w Kobylnicy rozpoczęła się od sześciu walk pokazowych boksu olimpijskiego pięściarzy grup młodzieżowych SKB Energa Czarni i Fight Club Koszalin. To był przedsmak zaplanowanych na sobotni wieczór sześciu walk amatorów trenujących pięściarstwo, którzy w życiu codziennym są wykonawcami rożnych zawodów – od przedsiębiorcy, prawnika, przedstawiciela handlowego po żołnierza. Tym razem zamiast wiązać krawaty zawiązali rękawice, założyli kaski i wyszli rywalizować w kwadratowym ringu o wym. 6,5 x 6,5 m. Uczestnicy gali walczyli w 16-uncjowych rękawicach, a o wynikach decydowała trójka sędziów bocznych. Każda walka trwała 3 rundy po 2 minuty. Słupskiemu trenerowi, jak każdemu, bardzo zależało na tym, aby wygrał przygotowywany przez niego pięściarz. Niestety, jeszcze tym razem całej piątce słupskich zawodników nie udało się odnieść zwycięstwa. Na trzy rundy nie starczyło kondycji. Mimo porażek serca do rywalizacji i ambicji nie można było im odmówić.

Po reakcji kibiców widać było, że przeżywali wielkie emocje i bawili się na gali znakomicie. Zachwyceni byli również sami bohaterowie, którzy po raz pierwszy w życiu sprawdzili się w ringu. Dla niektórych było to spełnienie chłopięcych marzeń. Wcześniej, jak Fabian Pokorski z Batalionu Ochrony Bazy Redzikowo, nie było możliwości trenowania boksu i toczenia ringowych potyczek.

A tak wyglądała punktacja w poszczególnych kategoriach: w wadze 75 kg gdynianin Łukasz Pierkoś (przedsiębiorca) przegrał 0:3 z Bartoszem Swołem ze Szczecina, w wadze 80 kg Daniel Pomierski ze Słupska przegrał z Bartłomiejem Materkiem z Koszalina. W kategorii 85 kg słupszczanin Tomasz Kowalski (właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców „Perfekt”) uległ 37-letniemu Łukaszowi Mamosowi z Gdyni. W wadze 100 kg Jakub Puścian (Słupsk) nie sprostał w walce Maciejowi Buczyńskiemu (Tychy) i przegrał 0:3. Kolejny słupszczanin w tej kategorii wagowej Fabian Pokorski dzielnie stawiał opór przeciwnikowi z Gdyni, Marcinowi Kunikowskiemu, ale zabrakło kondycji na trzecią rundę i musiał uznać wyższość przeciwnika. Za walkę wieczoru okrzyknięto pojedynek pomiędzy Maciejem Burzyńskim ze Słupska, a Robertem Orzechowskim z Tych, właścicielem firmy Orthodox produkującej sprzęt sportowy. Większość sympatyków siatkówki pamiętała, jakie bombowe ataki miał Maciej Burzyński grając w II lidze siatkówki mężczyzn. Oczekiwano, że ta umiejętność przełoży się na walkę w ringu. I tak było, ale tylko przez półtorej rundy. Później zabrakło, jak to się mówi, tlenu i dalsza walka była ucieczką po ringu. Mimo porażki Maciek zaprezentował spośród grona słupskich zawodników najwyższe umiejętności techniczno-taktyczne.

Pewien niedosyt odczuwał Tomasz Mazur, ponieważ żaden z jego podopiecznych nie wygrał pojedynku. Za to cel osiągnęła gala białych kołnierzyków i Tomasz Mazur nie wyklucza zorganizowania następnej. Oczywiście, jeżeli znajdą się chętni. Wprawdzie grupa dorosłych trenujących pod jego okiem boks jest większa niż tych pięciu bokserów, ale nie wszyscy maja tyle odwagi, by stanąć w ringu.

Powoli staję to już tradycją, że najważniejsze zawody rangi ogólnopolskiej czy mistrzostwa Polski odbywają się nie w Słupsku, a w Kobylnicy. Wójt Leszek Kuliński uważa, że jeśli takie są oczekiwania mieszkańców gminy, lub szukają oni spełnienia swoich sportowych marzeń, to gmina im tę szansę stara się dać. (opr. rkh)

Skomentuj