LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Gryf mistrzem jesieni

0

W bardzo dobrych nastrojach ostatnią kolejkę rundy jesiennej IV ligi Pomorze zakończyli piłkarze Gryfa Słupsk S.A. Pokonali oni na własnym obiekcie rezerwy pierwszoligowej Bytovii Bytów 6:0.

O porażce z rezerwami lidera Ekstraklasy Lechią II Gdańsk zapomnieli już zarówno kibice trójkolorowych, jak i sami piłkarze. Wygrana 6:0 z Bytovią II Bytów w ostatnim meczu kończącym rundę jesienną wymazała z pamięci mecz z Gdańska. Z pewnymi obawami do tego meczu podchodził trener Grzegorz Bednarczyk, bo kontuzje wyeliminowały z gry Łukasza Stasiaka i Fabiana Słowińskiego. Jednak już od pierwszych minut spotkania widać było, że słupszczanie są wyraźnie lepsi od bytowian. Sytuacje, jakie na treningach wielokrotnie ćwiczył trener Grzegorz Bednarczyk, w meczu z Bytovią przynosiły doskonałe rezultaty. W 19. minucie, po prostopadłym zagraniu Wojciecha Barnika do Damiana Mikołajczyka, który w prosty sposób ograł Mateusza Kabę i strzałem po ziemi pokonał golkipera gości Krzysztofa Wolskiego, Gryf objął prowadzenie 1:0. Dwie minuty później goście mieli okazję na wyrównanie. Maciej Stenka po indywidualnej akcji w polu karnym został sfaulowany przez Jarosława Felisiaka. Sędzia nie mógł podjąć innej decyzji niż wskazać na jedenasty metr.

Doskonale w bramce Gryfa spisał się Kamil Gołębiewski, który wyczuł intencję Krzysztofa Kropidłowskiego i obronił rzut karny. W 31. minucie szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy po raz drugi i z karnego zdobyli oni drugiego gola. Pewnym egzekutorem okazał się Oskar Zieliński. W 36. minucie Bytovia straciła trzecią bramkę. Przy wybijaniu piłki przez bramkarza gości trafiła ona w nogi Patryka Wolskiego i wtoczyła się do bramki. Najbliżej akcji był Oskar Zieliński i jemu zapisano tę bramkę. Strzałami z dystansu próbowali zaskoczyć słupskiego golkipera Aleks Hendryk i Maksymilian Hebel, ale pewnie bronił je Kamil Gołębiewski. Tak więc po 45 minutach Gryf prowadził 3:0.

W drugiej połowie gryfici jeszcze bardziej przycisnęli podopiecznych Artura Chajeckiego, nie pozwalając im na przeprowadzenie nawet najmniejszej kontry. W 57. minucie Tomasz Piekarski doskonale rozegrał akcję, po której kapitan drużyny Michał Szałek głową zdobył czwartego gola. Jedenaście minut później Tomasz Piekarski ponownie prostopadle dograł w pole karne, a Damian Mikołajczyk bez problemu strzelił piątą bramkę. W 83. minucie Mikołajczyk strzelił trzecią bramkę, kompletując hattricka i – jak się okazało – ustalając wynik meczu na 6:0.

Po meczu trener Grzegorz Bednarczyk powiedział, że jego zespół potwierdził swoją wartość i miejsce w tabeli na pozycji lidera z 43 punktami po rundzie jesiennej.

W innych meczach drużyn z regionu słupskiego Jantar Ustka przegrał aż 0:9 w Gdyni z Arką II, natomiast Anioły Garczegorze uległy w derbach powiatu lęborskiego Pogoni Lębork 1:2. Po rundzie jesiennej Jantar Ustka z 24 punktami zajmuje 11. miejsce w tabeli, a Pogoń Lębork opuściła dół tabeli i awansowała na 14. miejsce, mając16 punktów. Tabelę z 12 punktami zamykają Anioły Garczegorze. (opr. jwb)

Skomentuj