LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Pomocne dłonie

0

Lęborczanie pokazali, że nie tylko słowa, ale przede wszystkim czyny liczą się w niesieniu pomocy potrzebującym. Zorganizowali akcję charytatywną „Pomagamy – bądź z nami”, by wesprzeć rodzinę, której los poruszył serca wielu osób.

Cała Polską żyła wydarzeniami nocy z 30 września na 1 października, które miały miejsce po podpaleniu lęborskiej kamienicy przy ulicy rtm. Witolda Pileckiego. Spośród poszkodowanych w pożarze największe obrażenia odniosła trójka dzieci.16-letniej Agacie nie udało się wygrać walki o życie. Natomiast jej dwójka rodzeństwa wymaga leczenia i rehabilitacji. Mieszkańcy Lęborka wzięli sprawy w swoje ręce. Pojawił się pomysł organizacji akcji charytatywnej „Pomagamy – bądź z nami”, którą udało się przeprowadzić przy wsparciu niezliczonej liczby osób.

Ta akcja charytatywna to praca całego sztabu ludzi, który zawiązał się po to, by przygotować taki koncert – mówi Patryk Łukaszuk, wolontariusz. Wielu ludzi dobrego serca włączyło się w tę akcję i zrobili dużo dobrego, na przykład marsz nordic walking czy morsowanie. Było wiele darów od ludzi. Artyści, którzy występowali w hali też pokazali, że warto pomagać.

W niedzielę, 11 listopada, lęborska hala widowiskowo-sportowa tętniła życiem. Prowadzono licytacje przekazanych na charytatywny cel gadżetów. Natomiast wolontariusze zbierali datki do puszek. Wesprzeć poszkodowaną rodzinę można było również, m.in. poprzez zakup ciast czy też wyrobów rękodzielniczych. Natomiast na scenie prezentowały się zespoły taneczne oraz wokaliści.

W całej akcji wzięło udział 240 wolontariuszy, którzy prowadzili kwestę w mieści i zbierali pieniądze do puszek – dodaje Patryk Łukaszuk. Ludzie bardzo chętnie przyłączyli się do akcji i w szybkim tempie zapełniali puszki. Też dlatego, że cel był szczytny, bo pomoc poszkodowanym w pożarze dzieciom. Lęborczanie pokazali, że istnieje coś takiego jak magia i to, co tego dnia działo się w Lęborku było czyś niesamowitym.

Znana jest już suma, jaką udało się uzbierać w minioną niedzielę na leczenie i rehabilitacje Janka i Maciusia.

Jesteśmy w stanie podać już kwotę, która pochodzi ze zbiórki do puszek i licytacji – mówi Patryk Bianga, wolontariusz. Natomiast sama zbiórka będzie trwała do końca roku w formie sprzedaży okolicznościowych kalendarzy. Będą podliczane także wpłaty bankowe. Z całą odpowiedzialnością możemu już jednak powiedzieć, że 11 listopada udało nam się podliczyć, podsumować, że udało nam się zebrać magiczną kwotę 90.965,75 złotych. Trzeba jeszcze przeliczyć waluty obce. Jest to wielki sukces i pomoc wszystkich mieszkańców Lęborka. Nikt z organizatorów nawet o takiej kwocie nie marzył. Cel, który sobie wytyczyliśmy był zdecydowanie niżej, a udało się zrobić coś niesamowitego. Ale nie same pieniądze są ważne. Najważniejsze było zaangażowanie ludzi i atmosfera, w jakiej mieliśmy przyjemność te pieniążki zbierać. Ta atmosfera była niejednokrotnie magiczna. Wyciskała łzy i powodowała, że każdy z nas do końca sił pracował, by lęborczanie i mieszkańcy powiatu zapamiętali to wydarzenie na długo.

Nie jest to ostateczna kwota. Zbiórka w ramach akcji „Pomagamy – bądź z nami” będzie prowadzona do końca bieżącego roku. Do tego czasu będzie jeszcze istniała możliwość uczestnictwa w tym charytatywnym przedsięwzięciu. (opr. rkh)\

Skomentuj