LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Kolejne trzy punkty

0

Gryf Słupsk S.A w rundzie jesiennej IV ligi Pomorze odniósł już dwunaste zwycięstwo. W 15. kolejce słupszczanie zagarnęli całą pulę punktów wygrywając na własnym stadionie przy ulicy Zielonej z Jaguarem Gdańsk 2:1.

Ponad miesiąc kibice Gryfa Słupsk S.A czekali, aby móc ponownie zobaczyć swój zespół w walce o ligowe punkty na stadionie przy ulicy Zielonej. Kibice przyzwyczaili się, że wyjazdowe mecze ich ulubieńców kończą się zagarnięciem pełnej puli punktów i nie wyobrażali sobie, żeby inaczej było na własnym boisku. Z pewnymi obawami do meczu z Jaguarem Gdańsk podchodził jednak słupski szkoleniowiec. Miał na uwadze wyniki z ubiegłego sezonu, kiedy to Gryf prowadził w Gdańsku 4:1, a ostatecznie padł remis 4:4. Również w Słupsku padł remis 1:1. Kolejnym problemem budzącym obawy trenera była nieobecność kilku podstawowych zawodników. Nie mogli zagrać pauzujący za czerwoną kartkę Łukasz Stasiak, a z innych przyczyn Daniel Piechowski i Dawid Więckowski. Na domiar złego jeden z bramkarzy jest kontuzjowany, drugiego zmogła choroba. W tej sytuacji w bramce stanął po trzech latach nieobecności Kamil Gołębiewski. Była to w składzie Gryfa największa niespodzianka dla kibiców.

Drużyna gości do meczu z liderem przystąpiła bez żadnego respektu. Już w czwartej minucie Jaguar cieszył się ze zdobycia bramki. Krystian Esperson dostrzegł zbyt mocno wysuniętego w bramce Kamila Gołębiewskiego, zaryzykował strzał z 30 metrów, którym przelobował bramkarza i piłka wpadła do siatki. Tak szybkie prowadzenie gości w pierwszych minutach meczu zaskoczyło podopiecznych Grzegorza Bednarczyka, którym po tym golu niewiele wychodziło. Zdobywca bramki kilka minut później stanął przed szansą na drugiego gola, lecz będąc tuż przed słupską bramką strzelił nad poprzeczką. Słupszczanie około dwudziestej minuty uporządkowali swoją grę, widać było, że elementy poszczególnych formacji zaczęły się zgrywać. W 28 minucie trójkolorowi przeprowadzili skuteczny atak. Damian Kopciński zagrał do Krzysztofa Wandzio, ten dośrodkował w stronę bramki, przed którą znalazł się Damian Mikołajczyk i dopełnił formalności pokonując bramkarza Jaguara Patryka Sobczaka. Do końca pierwszej połowy oba zespoły broniły wyniku remisowego 1:1.

W drugiej połowie to już gospodarze byli zespołem, który częściej zagrażał bramce Jaguara. Ładną szybką akcję zapoczątkował Tomasz Piekarski, który podał do Damiana Tofila, a ten oddał piłkę do Damiana Kopcińskiego, jednak strzał zdołał obronić golkiper gości. W 54 minucie ponownie po zagraniu Tomasza Piekarskiego Fabian Słowiński strzelił drugiego gola. W tej części meczu dogodne sytuacje na podwyższenie wyniku mieli słupszczanie. Z bliska tuż nad poprzeczką uderzył Damian Mikołajczyk, a po akcji Oskara Zielińskiego przestrzelił Słowiński. Dobry strzał z 30 metrów oddał Krzysztof Wandzio, ale piłka minęła bramkę Jaguara. Najgroźniejszą sytuację zafundował sobie bramkarz gości, który przy wykopie trafił w swojego zawodnika. Do odbitej piłki doskoczył Zieliński, ale po jego uderzeniu piłka przeleciała wzdłuż linii bramkowej. Wynik 2: 1 dla Gryfa Słupsk S.A utrzymał się do końca spotkania, ale, jak stwierdził trener Grzegorz Bednarczyk, było to ciężko wywalczone zwycięstwo. Najważniejsze jednak są trzy punkty, z których zespół się cieszył. Szkoleniowiec zdawał sobie sprawę, że Jaguar jest zespołem groźnym i potrafi odbierać punkty najlepszym. Na dodatek wynik meczu otworzyli goście, ale wysokie tempo gry i zaangażowanie słupszczan w walkę doprowadziły najpierw do wyrównania, a potem zwycięskiego gola.

Między słupkami w zespole trójkolorowych po długiej przerwie stanął Kamil Gołębiewski. Zapytaliśmy go czy pamięta, kiedy ostatni raz bronił barw Gryfa Słupsk.

Pamiętam bardzo dobrze – mówi Kamil Gołębiewski. – Nawet w nim nie zagrałem Wyjechałem z Gryfem do Szczecina na mecz z Pogonią. To były moje urodziny. Teraz wszedłem z marszu, z kontuzją. Zobaczymy, co będzie dalej. Szatnię mamy fajną, ligową. Teraz musi to tylko mieć przełożenie na boisko.

Zwycięstwo Gryfa nad Jaguarem umocniło słupszczan na pozycji lidera IV ligi Pomorze. Słupszczanie mają na swoim koncie 37 punktów, miejsca drugie i trzecie zajmują Stolem Gniewino i Grom Nowy Staw, które mają po 30 punktów. Z pozostałych drużyn regionu słupskiego po jednym punkcie do swojego dorobku dopisały sobie Anioły Garczegorze, które zremisowały u siebie 0: 0 z drużyną Wikęd Luzino, a mecz Jantar Ustka z GKS-em Kowale zakończył się remisem 2:2. Nadal nie wiedzie się piłkarzom Pogoni Lębork, którzy pod wodzą nowego trenera Waldemara Walkusza doznali już trzeciej porażki, przegrywając tym razem z Kaszubią Kościerzyna 1:2.

W najbliższą sobotę, 3 listopada, Gryf Słupsk S.A jedzie do GKS-u Przodkowo, który z 26 punktami zajmuje 4 pozycję w tabeli. (opr. rkh)

Skomentuj