LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Zabrakło pieniędzy?

0

Izba Pamięci Słupszczan od dawna istnieje tylko z nazwy. Próby wskrzeszenia jej działalności kończą się fiaskiem. We wrześniu nie rozstrzygnięto także konkursu ofertowego dla organizacji pozarządowych na jej prowadzenie.

Coraz częściej można odnieść wrażenie, że Izba Pamięci Słupszczan staje się dla władz miasta prawdziwą kulą u nogi. Placówka pozostająca w strukturach Zarządu Infrastruktury Miejskiej raczej daleka jest w swoim profilu od statutowej działalności tego miejskiego zakładu. Chyba że pamięć należy kojarzyć wyłącznie z cmentarzem, za czym przemawiać może lokalizacja Izby i obszar jej zainteresowań. Od kilku lat placówka prowadzi życie utajone. Epizod z podrzuceniem tego przysłowiowego kukułczego jaja miejskiej bibliotece trwał wyjątkowo krótko. Wszystko z powodu braku w kasie miejskiej pieniędzy na działalność i pracownika. Niczym – ze względu na zawiłości finansowe – skończyła się też propozycja personalnie związana z ponownym objęciem placówki przez jej współtwórcę. Wreszcie, w tym roku, pojawiło się światełko w tunelu w postaci organizacji pozarządowych. Miasto znalazło 50 tysięcy złotych na półroczne prowadzenie Izby i ogłosiło dla nich konkurs ofert. Wpłynęły dwie od dwóch niezawodnych w takich sytuacjach stowarzyszeń, czyli Inspiracji i Fundacji Indygo. Termin lipcowy przez oferentów został dotrzymany, a od 1 sierpnia zgromadzone w placówce zbiory miały mieć opiekuna. Minął sierpień, minął wrzesień i… nic. Wreszcie na początku października pojawiła się informacja o unieważnieniu konkursu, a tym samym pozostawieniu Izby w stanie dotychczasowym. Dlaczego?

Wszystko wskazuje na to, że miasto zgubiło gdzieś te 50 tysięcy. Nieoficjalnie wiadomo, że gwałtownie szukało funduszy na nieoczekiwany remont dwóch przedszkoli, których dziurawe ściany miała przysłonić termomodernizacyjna kurtyna. Nie udało się, więc trzeba było łatać. I ściany i budżet. Tym samym po raz kolejny Izba pozostała bez opiekuna. Znów z braku pieniędzy. Na szczęście, jak mawiają historycy i optymiści, pamięć jest wiecznie żywa. (rkh)

Skomentuj