LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Basket wrócił do Gryfii

0

Drugie zwycięstwo w pierwszej lidzie koszykówki mężczyzn odnieśli podopieczni Roberta Jakubiaka. W meczu inaugurującym występy przed własną publicznością pokonali oni w Gryfii drużynę Górnika Trans.eu Wałbrzych 77:66.

Ponad półtora tysiąca kibiców zasiadło w niedzielę w hali Gryfia by ponownie kibicować słupskiej drużynie koszykówki, ale już w wydaniu pierwszoligowym. STK Czarni Słupsk w drugiej kolejce zmierzyli się z zespołem z Dolnego Śląska, Górnikiem Trans.eu Wałbrzych. Podopieczni Roberta Jakubiaka dobrze weszli w mecz po celnych rzutach Damiana Cechniaka. Jednak koszykarze z Wałbrzycha szybko wyrównali straty. Nawet z nadwyżką, bo po pięciu minutach prowadzili 10:6. W pierwszych minutach nie mógł odnaleźć się lider słupszczan Mantas Cesnauskis, który przestrzelił sześć rzutów za trzy. Pozostałe minuty gry pierwszej kwarty to walka punkt za punkt. Ostatecznie po 10 minutach Górnicy prowadzili jednym oczkiem 20:19. Drugą kwartę Czarni rozpoczęli od trójki Łukasza Seweryna. Jednak beniaminek nie był łatwym zespołem dla podopiecznych Roberta Jakubiaka i nie mogli oni zbudować znaczącej przewagi. Po dwudziestu minutach gry tym razem to gospodarze prowadzili jednym punktem 36:35. Po zmianie stron gra na początku trzeciej kwarty wyglądała podobnie jak w pierwszych dwóch kwartach. Przełamanie nastąpiło po 25 minutach i od trójki Adriana Kordalskiego nastąpił odjazd punktowy słupszczan. Świetnymi zagraniami popisywał się Damian Cechniak, celnie rzucali Patryk Pełka i kapitan drużyny, Łukasz Seweryn. Po trzech kwartach STK Czarni objęli prowadzenie 55:46. W ostatniej odsłonie Czarni kontrolowali już wydarzenia na parkiecie i bardzo odważnie atakowali kosz wałbrzyszan. Goście nie mieli sposobu na zatrzymanie Damiana Cechniaka, którego każdy rzut spod kosza był celny. W końcowych sekundach meczu rzutami za trzy popisali się Łukasz Seweryn i Wojciech Jakubiak. Ostatecznie STK Czarni pokonali Górnika Wałbrzych 77:66.

Podsumował to spotkanie trener gości Marcin Radomski. Stwierdził, że obie drużyny nie zagrały takiej koszykówki, na jaką je stać, ale Czarni potrafili wykorzystać błędy jego drużyny. Był zadowolony z poziomu kibicowania, ponieważ także wałbrzyska publiczność jest bardzo głośna i żywiołowa.

W imieniu słupskiego zespołu wypowiedzieli się najbardziej doświadczeni koszykarze – Mantas Cesnauskis, grający drugi trener oraz kapitan drużyny, Łukasz Seweryn. Zdaniem Cesnauskisa, Czarni nie zagrali swojej koszykówki, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Odniesione też dzięki publiczności, która mocno wspierała gospodarzy. Łukasz Seweryn też podkreślił rolę kibiców w tym zwycięstwie, ale też przyznał, że nie było to dobre spotkanie w wykonaniu słupszczan. Upłynęło sporo miesięcy od ostatniego meczu koszykówki w Gryfii i każdy odczuwał stres przed pierwszym wyjściem na parkiet przy swojej widowni. Najważniejsze jednak, że zespół walczył ods pierwszej do ostatniej minuty i każdy zawodnik dał z siebie wszystko.

kapitan drużyny STK Czarni Słupsk

Z pewną obawą do tego spotkania podchodził słupski szkoleniowiec Robert Jakubiak. Był to pierwszy występ w roli gospodarza, a liga jest bardzo wyrównana i każda drużyna może sprawić dużą niespodziankę. Pomimo aż 17 niecelnych rzutów z dystansu udało się odnieść zwycięstwo, a teraz wyjazd do Poznania, gdzie słupszczanie także chcą wygrać.

Dla słupszczan punkty zdobyli: Damian Cechnik – 23, Patryk Pełka – 13, Łukasz Seweryn – 12, Adrian Kordalski – 6, Mantas Cesnauskis i Wojciech Jakubiak – po 7 oraz Szymon Długosz – 4 i Hubert Wyszkowski – 2. Po dwóch rozegranych kolejkach cztery zespoły nie doznały porażek, są to FutureNet Śląsk Wrocław, STK Czarni Słupsk, Rawlplug Sokół Łańcut oraz Jamalex Polonia 1912 Leszno. (opr. rkh)

Skomentuj