LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Odlotowa Szafranka

0

Z lotu ptaka ulica Szafranka w Słupsku wygląda naprawdę widowiskowo. Sekwencje czerni, bieli i czerwieni składają się na efekt niedawno przeprowadzonej modernizacji jej nawierzchni. Z bliska zobaczyć można jednak dużo więcej szczegółów.

Zdjęcia kręcone z wysokości kilkudziesięciu metrów nad ziemią ukazują bardzo efektowny widok. Ulica Szafranka przecina osiedle mieszkaniowe wyrazistą linią, tym bardziej widoczną, że komponują ją sekwencje kolorów przy każdym małym skrzyżowaniu z uliczkami wewnętrznymi. Widowiskowo jest. A czy praktycznie?

Wlot na Szafranka oznakowany jest tablicą: Kierowco, wjeżdżasz w strefę skrzyżowań równorzędnych i uspokojonego ruchu. Szeroką arterię zamykają po obu jej stronach osobne chodniki dla pieszych i osobne pasy dla rowerzystów. Jest to rozwiązanie z gruntu przyjazne dla mieszkańców, ponieważ sytuuje ich w bezpiecznych strefach ruchu. Przynajmniej teoretycznie, bo praktyka zależy od użytkowników dróg. Na całej długości ulicy, łącznie z jej przedłużeniem, czyli Aluchny-Emelianow, mamy około dziesięciu takich skrzyżowań, więc ich pokonanie – z ograniczoną prędkością do 30 kilometrów na godzinę – musi trochę trwać. Jeśli jednak ma być bezpiecznie, nie ma o co kruszyć kopii. W pierwotnym projekcie miejsca te miały być wyniesione na 8 centymetrów ponad poziom nawierzchni, tworząc wyspowe progi zwalniające. Planowanej kostki jednak nie ma, za to pojawiło się – najprawdopodobniej z powodów oszczędnościowych – jedynie poziome malowanie w kolorze jaskrawej czerwieni. I tu zaczyna się problem – dla kierowców, pieszych i rowerzystów. Na czerwonych płaszczyznach, na których widnieje obowiązująca wszystkich podwójna ciągła, widać także malowanie przypominające klawiaturę, a więc znaki początku i końca progów zwalniających, linie warunkowego zatrzymania oraz dojazdy ścieżek rowerowych. W tych miejscach – co sugerują obniżone krawężniki, powinni także przechodzić przechodnie, z kolei białych pasów dla nich – nie ma. A może nie musi być, chociaż nie jest to oznakowane jako strefa zamieszkania. Pytanie to zadają natomiast sami mieszkańcy osiedla. Nas z kolei zaciekawiło, dlaczego linia warunkowego zatrzymania wymalowana została za skrzyżowaniem i jak należy ten znak zinterpretować. Kierowcy zgłaszają także wątpliwości, kto ma pierwszeństwo w sytuacji, kiedy do ruchu włącza się wyjeżdżający z bocznego parkingu, czy powinno mu się ustąpić pierwszeństwa przejazdu. A takie zachowanie wymusza oznakowanie poziome.

Sama infrastruktura po remoncie może się podobać, zwłaszcza że słupszczanie mają w pamięci wołający o pomstę do nieba niedawny stan techniczny drogi. Inwestycja była bardzo potrzebna. Niestety wraz z nią zniknęło kilkadziesiąt miejsc parkingowych. Obecnie nie ma możliwości pozostawienia wozu na ulicy, a miasto nie zaproponowało mieszkańcom innego rozwiązania.

Na koniec mała refleksja. Szafranka i Aluchny-Emelianow to ulice, których modernizacja jest widowiskowa, wręcz sztandarowa na drogowej mapie Słupska. Ale dokładnie po drugiej stronie miasta od lat odłogiem leżą takie ulice, jak Legionów Polskich, Kiepury czy innych śpiewaków, gdzie mieszkańcy nie mogą doprosić się choćby płyt betonowych. Ich zadowoliłyby czasowo nawet te zdjęte z Szafranka. To nie sugestia przerostu formy nad treścią, ale w imię solidarności z tymi, którzy po drugiej stronie rzeki, może nie wszystko musi czekać wyłącznie na kompleksowe działanie? (jwb)

Skomentuj