LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Derby dla Gryfa Słupsk

0

Szósta kolejka piłkarskiej IV ligi Pomorze upłynęła pod znakiem derbów regionalnych, w których Gryf Słupsk S.A. pokonał na własnym boisku MKS Jantar Ustka 5:0. Trzy bramki w tym starciu zdobył Fabian Słowiński.

Gryf Słupsk S.A. pokazał klasę – szósty mecz i kolejne trzy punkty dopisane do czwartoligowego dorobku, choć początek pierwszej połowy był wyrównany i emocji nie brakowało. Już w 11. minucie piłkarze nadmorskiego kurortu po strzale Bartłomieja Nałęcza mogli objąć prowadzenie. W 30. minucie ponownie Jantar wyprowadził akcję 2 na 1, ale w obronie Gryfa nie do przejścia był Michał Szałek. Kolejne minuty gry dawały słupszczanom stopniową przewagę. W 37. minucie Tomasz Piekarski długą piłką zagrał do Fabiana Słowińskiego, ten ograł obrońcę i strzałem nie do obrony pokonał golkipera Jantara Ustka – Wojciecha Wilhelma. Od 39. minuty podopieczni Janusza Rzeszutki musieli sobie radzić w dziesiątkę, ponieważ boisko po dwóch żółtych kartkach opuścił Mateusz Żebrowski. Tuż przed końcem pierwszej połowy Łukasz Stasiak nie wykorzystał sytuacji „sam na sam”.

W drugiej odsłonie to już gryfici mieli przewagę. W 54. minucie po asyście Łukasza Stasiaka Damian Mikołajczyk głową zdobył drugą bramkę. Sześć minut później doskonałe dośrodkowanie Oskara Zielińskiego trafiło do Łukasza Stasiaka, które ten zamienił na trzeciego gola. Grający w osłabieniu Jantar już w 62. minucie stracił czwartego gola po strzale Fabiana Słowińskiego. Przed szansą na podwyższenie wyniku dla gospodarzy stanął też Joseph Ammoah, ale jego strzał z najwyższym trudem wybronił jednak Wojciech Wilhelm.

W ostatnich 20 minutach trener gości Janusz Rzeszutko dokonał kilku zmian. licząc na chociaż minimalne odrobienie strat bramkowych. Niestety zmiennicy marnowali okazje w bezpośrednich starciach z doskonale broniącym bramki Gryfa Mirosławem Dybowskim. Gdy wydawało się, że cztery ciosy zadane w 90 minutach zamkną wynik w ostatniej akcji meczu, w polu karnym Jantara Michał Brzozowski sfaulował Kacpra Bednarczyka. Pewnym wykonawcą „jedenastki” okazał się Fabian Słowiński. Zdobywając hat-tricka ustalił wynik meczu derbowego na 5:0 dla Gryfa Słupsk S.A.

Po zakończeniu meczu trener Janusz Rzeszutko przyczyn tak wysokiej porażki upatrywał w wykluczeniu zawodnika za czerwoną kartkę już w pierwszej połowie spotkania. Szkoleniowiec przyznał, że obawiał się powtórki meczu z Gromem, rozegranym na własnym boisku, dlatego dokonał zmian w rozstawieniu zawodników. Niestety zabrakło szczęścia – dwie żółte kartki zawodnika zrobiły swoje.

Brakowało nam tego jednego człowieka, który z tyłu zamykałby tę martwą strefę, a doświadczona drużyna przeciwnika w całej drugiej połowie pokazała, że to oni są na pierwszym miejscu, a nie kto inny. Tak więc gratuluję Grzesiowi Bednarczykowi i całej drużynie Gryfa, i gramy dalej – mówi Janusz Rzeszutko, trener MKS Jantara Ustka.

Po takim meczu trener Grzegorz Bednarczyk miał powody do dumy. To szóste zwycięstwo zespołu w tym sezonie, a trzecie bez straty bramkowej. Zwycięstwo zapewniło słupszczanom samodzielne liderowanie w IV lidze Pomorze. Jednak początek spotkania w opinii trenera słupszczan nie był zadowalający – gryfici mieli duże trudności z opanowaniem środka pola i stworzeniem sytuacji do strzelenia bramki.

Zespół Jantara przyjechał do Słupska bardzo zmotywowany i zaangażowany w grę, kąsał kontrami, które mogły narobić dużo szkód. Ale potem wszystko u nas wróciło do normy i to my dyktowaliśmy warunki gry – mówi Grzegorz Bednarczyk.

Już w najbliższą środę, 5 września, w siódmej kolejce IV ligi Pomorze Gryf zmierzy się z Aniołami w Garczegorzu, natomiast MKS Jantar Ustka podejmować będzie na własnym stadionie Jaguara Gdańsk. (opr. jwb)

Skomentuj