LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Posłanka z kandydatką

0

W swoim biurze poselskim Jolanta Szczypińska, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, zorganizowała dzisiaj briefing prasowy. Tematem wiodącym były tegoroczne wybory samorządowe, a w związku z nimi pojawiła się także niespodzianka.

Prawo i Sprawiedliwość do ostatniej chwili zwlekało z ogłoszeniem swojego kandydata w wyborach na urząd prezydenta Słupska. Nieoczekiwanie dla obserwatorów sceny politycznej wybór lokalnych władz partii padł na Annę Mrowińską, obecną radną PiS-u w Radzie Miejskiej. To spore zaskoczenie, ponieważ wydawało się, że o wiele wyżej stoją akcje jej klubowych kolegów, i to właśnie któryś z nich otrzyma nominację.

Szanowni państwo. Uważam, że przyszły nowe czasy, czas na nowych ludzi i na nowe działania – powiedziała podczas konferencji prasowej radna Anna Mrowińska. – Rząd Prawa i Sprawiedliwości pokazuje, że może być skuteczny. Uważam, że samorząd również może być skuteczny, tylko musi otrzymać szansę. Do tej pory mieliśmy w Słupsku rządy różnych opcji politycznych, ale nigdy prawicowe, dlatego chciałabym, aby słupszczanie dali w końcu szansę prawicy i zagłosowali na nas. Tak jak rząd realizuje swoje obietnice wyborcze, tak i samorząd może te obietnice realizować. Tylko powtarzam: musi mieć dane szanse.

Dotychczas wydawało się, że o fotel sternika miasta powalczy Robert Kujawski, który posiada dużo większe doświadczenie w wyborach samorządowych. Jednak z powodów życiowych, jak podkreślił, musiał zrezygnować z kandydowania.

Zadecydowała o tym moja sytuacja osobista, i to w mojej ocenie dosyć poważnie. Bardzo się cieszę, że w tym trudnym dla mnie okresie, jest Ania Mrowińska, która – o czym jestem przekonany – będzie godnie reprezentować Prawo i Sprawiedliwość. I ma realne szanse, żeby wygrać. Będę Anią Mrowińską w kampanii wyborczej wspierał. Czasami nawet na ostatniej prostej zachodzą sytuacje, które są niespodziewane i niezależne od nas, które wymuszają podjęcie przez nas pewnych decyzji. Dobrze, jeśli w takich chwilach mamy wsparcie i dobrze, jeżeli wtedy pojawiają się osoby, które mogą nas wtedy godnie zastąpić – powiedział Robert Kujawski.

Anna Mrowińska po czterech latach zasiadania w radzie miejskiej zdecydowała, że należy zrobić krok naprzód i zmienić dzierżoną władzę uchwałodawczą na wykonawczą. Zdaniem kandydatki PiS-u umożliwi jej to skuteczniej dbać o interesy mieszkańców Słupska. Programu wyborczego PiS co prawda jeszcze nie opublikował, ale obietnic na pewno nie zabraknie.

Znamy bolączki mieszkańców Słupska, znamy ich problemy, a pani Anna Mrowińska jest taką rękojmią, że również jest z tym zaznajomiona – podkreśla posłanka Jolanta Szczypińska.

Informację o starcie Anny Mrowińskiej skomentował też Robert Biedroń. Włodarz miasta uważa, że radna do tej pory koncentrowała się bardziej na sprawach personalnych niż związanych z działalnością samorządu, dlatego kampania może być dla niej sposobem na lepsze poznanie miasta.

I bardziej skupi się na pracy merytorycznej, a nie na osobistych dyskusjach, bo – jak państwo pamiętacie – były to raczej osobiste wycieczki podczas sesji. Ale trzymam kciuki, bo to jest na pewno ciekawe doświadczenie i dla pani Mrowińskiej będzie to ciekawa lekcja. Rozumiem także, że zrezygnuje z tych wszystkich spółek, w których zasiadała i była tym jednym z Misiewiczów. Mam nadzieję, że i tutaj te standardy narzucone przez prezesa Kaczyńskiego zostaną spełnione i jak rozumiem, dzisiaj pani Mrowińska zrezygnowała np. z zasiadania w spółce Ciepło Kaliskie, gdzie była specjalistką jako bibliotekarka – powiedział prezydent Słupska Robert Biedroń.

Jeżeli potwierdzą się spekulacje o rezygnacji Roberta Biedronia z ubiegania się o reelekcję i wystawieniu w jego miejsce Krystyny Danileckiej-Wojewódzkiej, to słupszczanie będą świadkami wyjątkowej w skali kraju sytuacji. Otóż bitwa o prezydencki fotel rozstrzygnie się pomiędzy trzema kobietami, ponieważ Platforma Obywatelska także postawiła na kobiecość w osobie Beaty Chrzanowskiej. (opr. jwb)

Skomentuj