LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Zatoczki nadal niepewne

0

Władze miasta ciągle nie podjęły ostatecznej decyzji w sprawie likwidacji niektórych zatoczek autobusowych. Jedna z nich – w alei Sienkiewicza – zamiast zamknięcia doczekała się remontu.

Jeszcze kilka miesięcy temu, włodarze miasta poważnie zastanawiali się nad likwidacją zatoczek autobusowych w centrum miasta. W pierwszej kolejności do odstrzału przygotowano znajdujące się przy alei Sienkiewicza i ulicy Tuwima. Pomysłu broniono argumentami o potrzebie upłynnienia ruchu w tych miejscach oraz zwiększenia bezpieczeństwa pieszych, którzy kosztem zatoczek mieli otrzymać szersze chodniki. Podobno zamknięcia zajazdów domagali się sami kierowcy autobusów. Teraz magistrat po cichu wycofuje się ze swoich propozycji, a o niepotrzebne rozdmuchanie sprawy oskarża radnych.

Wszyscy państwo wiecie, radni przygotowali apel, zupełnie absurdalny, bo nie miał on nic wspólnego z rzeczywistością. Teraz państwo widzicie, czym zajęli się radni: czymś, co było kompletnym humbugiem, nieprawdą, fake newsem. Może z większą rezerwą powinniście podchodzić do tego typu sytuacji – skierował się do dziennikarzy prezydent Słupska.

Obecnie zatoczka przy Sienkiewicza zamiast likwidacji doczekała się remontu, o który od dawna prosili mieszkańcy sąsiadującej kamienicy. To wcale nie znaczy, że miasto ostatecznie porzuciło pomysł zmniejszenia liczby zajazdów autobusowych. Nadal gorącym zwolennikiem tego rozwiązania jest wiceprezydent Marek Biernacki.

Pan prezydent nie wspomniał listu, który dostał od krajowej izby transportu publicznego, od wszystkich przedsiębiorców w kraju, którzy jak usłyszeli o tej propozycji, odnieśli się do niej bardzo pozytywnie, pogratulowali nam tego pomysłu i z zazdrością mówili, że przydałoby się to gdzie indziej realizować. Myślę, że i radni do tego w przyszłości dojrzeją. Jeździmy po Europie, po kraju i tego typu działania są prowadzone. Może potrzeba czasu, żeby się oswoić i zrozumieć, że są także plusy takich rozwiązań. Myślę, że w przyszłości będziemy do tego przekonywać – mówi wiceprezydent miasta.

Jak deklaruje Robert Biedroń, na dziś nie ma planów zamykania zatoczek, a magistrat ma na razie tylko przyglądać się sytuacji i ją analizować. (opr. jwb)

Skomentuj