LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Nie dla dopalaczy

0

Wykładowca Szkoły Policji w Słupsku, wspólnie ze swoimi słuchaczami, nakręcił krótki film ostrzegający przed zażywaniem dopalaczy. Niestety, popularność tych niebezpiecznych używek nie maleje i nadal pociąga za sobą kolejne ofiary.

Dopalacze ze względu na cenę i dużą dostępność szybko rozpowszechniły się wśród osób szukających dodatkowych wrażeń. Nowy rodzaj używek jest jednak znacznie bardziej szkodliwy od tradycyjnych narkotyków. Dopalacze wytwarzane są z najrozmaitszych substancji chemicznych. W ich składzie można znaleźć proszek do prania, a nawet strychninę. Szkoła Policji w Słupsku właśnie opublikowała film, który w prosty sposób pokazuje skalę zagrożenia związaną z tymi środkami odurzającymi.

Mam syna, który jest w okresie dojrzewania i pomyślałem, że fajnie byłoby coś zrobić, aby nie tylko i on ale młodzież mogła zobaczyć, jakie są skutki zanim dopalacze wezmą – tłumaczy Andrzej Dziąbkowski, wykładowca Szkoły Policji w Słupsku. – Niestety, z dopalaczami jest tak, że jak ktoś już weźmie, to jest za późno. Widzimy po statystykach. Tylko w tym roku 32 osoby zmarły po zażyciu dopalaczy, a ile osób ma po nich powikłania zdrowotne to tak naprawdę nie wiadomo. Dlatego trzeba temu przeciwdziałać. Kiedyś chciałem taki projekt zrobić prywatnie, ale dzięki przychylności komendanta i moich przełożonych udało mi się zrealizować ten film na terenie szkoły, z wykorzystaniem obiektów i słuchaczy.

Obraz uświadamia, że ofiarą dopalaczy może stać się tak naprawdę każdy. Wystarczy chwila słabości, a konsekwencje popełnionego błędu mogą być już nieodwracalne.

Chciałem pokazać historię chłopaka, który jest sportowcem, ponieważ sam jestem sportowcem i pomyślałem, żeby wejść w te klimaty – mówi Andrzej Dziąbkowski. – Bohater filmu pochodzi z normalnej rodziny. Widzimy z kibicującym ojcem, gdy wygrywa swoją walkę, a potem idzie na imprezę. Chciałem pokazać, że problem dopalaczy nie dotyczy tylko patologii społecznej. Może się zdarzyć w każdej sytuacji. Tak, jak pokazałem. Chłopak ulega presji kolegów, znajomych i zażywa tylko raz i umiera. Ten scenariusz był napisany życiem. Nie musiałem nad tym jakoś mega myśleć. Takie historie zdarzają się w naszym kraju co pewien czas.

Film ze Szkoły Policji w Słupku został zrealizowany w komiksowej formie, aby jak najszerzej dotrzeć do grupy młodych odbiorców. Ale, jak podkreśla twórca, nie ma lepszej bariery ochronnej przed używkami, niż własny rozsądek i rozwaga. (opr. rkh)

Skomentuj