LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Sparing Gryfa na trójkę

0

Porażką 1:2 zakończył się ostatni przed startem IV ligi sparing Gryfa Słupsk z beniaminkiem trzeciej ligi, Bałtykiem Koszalin. Mimo, że była to gra kontrolna emocji nie brakowało.

Zdecydowanie lepiej wyglądała gra Gryfa Słupsk z beniaminkiem III ligi Bałtykiem Koszalin niż w meczu z Huraganem Pobiedziska. Pierwsze minuty gry należały do gości, którzy po dwóch trafieniach w słupek mogli objąć prowadzenie. Gryfici jednak szybko przerwali ofensywę koszalinian i sami ruszyli do ataku stwarzając kilka dobrych sytuacji do zdobycia bramki. Niestety zabrakło skuteczności. Niecelne strzały Tomasza Piekarskiego, Fabiana Słowińskiego czy Damiana Tofila były tego przykładem. Mimo takiej nieskuteczności podopieczni Grzegorza Bednarczyka nadal przeprowadzali ataki na bramkę Bałtyku. W 36 minucie Michał Szałek wywalczył piłkę, którą podał do Damiana Mikołajczyka a ten doskonale wyłożył ją Oskarowi Zielińskiemu. Ten, będąc w sytuacji sam na sam, nie pomylił się i posłał piłkę do siatki dając prowadzenie gospodarzom 1:0. Taki wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy.

W drugiej połowie gra się wyrównała. Niewielką przewagę mieli trójkolorowi, lecz ponownie brakowało skuteczności. W 72 minucie goście przeprowadzili atak, po którym strzał z bliskiej odległości Mateusza Górnego był nie do obrony dla słupskiego golkipera Michała Kędzi. Na dwie minuty przed końcem meczu wynik spotkania na korzyść koszalinian ustalił wychowanek słupskiego Gryfa, Maciej Gregorek. Ostatecznie III-ligowiec wygrał 2:1.

Grzegorz Bednarczyk, trener Gryfa Słupsk S.A ocenił pozytywnie postawę swoich piłkarzy. Stwierdził też, że był to dobry test dla obu drużyn. Słupszczanom brakowało skuteczności, ale pokazali, że potrafią stwarzać sobie sytuacje podbramkowe. O stracie bramek zadecydowały straty w środku pola i proste błędy w obronie. Nad tymi elementami gry trzeba będzie jeszcze popracować przed startem ligowego sezonu.

Każdy kibic wie, że mecze na linii Koszalin – Słupsk to nie tylko gra o sportowy sukces, ale też reprezentowanie dwóch niezbyt przyjaznych dla siebie miast. Dla przypomnienia: bilans meczów z Bałtykiem Koszalin dotychczas był następujący: łącznie rozegrano 51 spotkań, a których 31 wygrał Gryf, a 11 zakończyło się remisem. Dziewięć wygrał Bałtyk Koszalin, a teraz dołączył do tej statystyki dziesiąte zwycięstwo. Tym cenniejsze, że odniesione na boisku rywala. (opr. rkh)

Skomentuj