LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

MAMO

0

Drugi piłkarski trening przeprowadzili w Słupsku trenerzy koordynatorzy Mobilnej Akademii Młodych Orłów. Na boisku przy ulicy Zielonej w zajęciach uczestniczyli młodzi piłkarze Gryfa Słupsk, SALOSU Słupsk, Byków i SMS-u oraz ich trenerzy.

Widząc potrzebę gruntownej reformy polskiej piłki nożnej wśród dzieci i młodzieży PZPN opracował jednolity system szkolenia najmłodszych. Wyszkolenie dobrych zawodników jest możliwe tylko dzięki wykształconym nowocześnie pracującym trenerom i nauczycielom. Do tej pory PZPN organizował szkolenia, na które uczestnicy musieli dojeżdżać czasami kilkadziesiąt kilometrów. Teraz zrobił krok w stronę szkoleniowców i to on przyjeżdża do klubów prowadząc praktyczne pokazy treningów bezpłatnie. W województwie pomorskim rolę trenerów koordynatorów sprawują Rafał Kaczmarczyk i Arkadiusz Janor.

To jest nasza druga wizyta w Słupsku – mówi Rafał Kaczmarczyk. Wcześniej byliśmy na zaproszenie Byków i zajęcia prowadziliśmy w Gryfii. Teraz jesteśmy z innym tematem szkoleniowym i zajęcia prowadzimy z rocznikami 2005, 2006. Teraz jest tzw. gra selekcyjna, co najbardziej interesuje tych młodych piłkarzy. Sam trening prowadzony był dla trenerów i szkoleniowców.

Zdaniem Piotra Górniewicza, trenera SMS-u Słupsk, dobrze, że taki program powstał.

Trzeba się cieszyć, że jest taka inicjatywa – przekonuje Piotr Górniewicz. – Przyjechali trenerzy odpowiedzialni z prowadzenie Mobilnej Akademii Młodych Orłów. Wbrew niektórym opiniom, nie jest na to za późno. W każdej chwili można wyłowić zawodnika, który może zaistnieć w dorosłej piłce. Teraz mamy do czynienia z dwunasto-, trzynastolatkami, a to jest wiek wchodzenia w etap selekcyjny. Teraz są w podstawówce, a moim zdanie szans w większym ośrodku można szukać dopiero w okresie przechodzenia do szkoły ponadpodstawowej. Proponowany zestaw ćwiczeń pozwala, by teraz chłopcy pracowali nad orientacja przestrzenną, otwieraniem gry, no i przede wszystkim nad techniką.

Najważniejszy celem Mobilnej Akademii Młodych Orłów jest wyszukiwanie największych młodych talentów oraz odwiedzanie jeszcze mniejszych ośrodków niż Słupsk.

To właśnie robimy – zapewnia Rafał Kaczmarczyk. – Jeździmy do wszystkich dwudziestu powiatów województwa. Docieramy do takich miejsc, o których większość trenerów nie wie, że tam funkcjonuje piłka. I wcale nie jesteśmy zaskoczeni, że widzimy tam przyszłych, naprawdę przyszłych zawodników z wielkimi możliwościami. To już trzeci miesiąc funkcjonowania tego projektu w kraju. Pomału sami zgłaszają się trenerzy, by takie zajęcia u nich przeprowadzić. Zgłaszają zawodników, a i my mamy już orientację i wybieramy młodych piłkarzy, którzy docelowo będą trenowali i grali w kadrach powiatowych.

Obaj trenerzy koordynatorzy są przekonani, że projekt zakończy się sukcesem, ale na jego efekty trzeba będzie poczekać kilka lat. (opr. rkh)

Skomentuj