LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Fotel mafioza

0

Niecodzienny projekt designerski stworzyli uczniowie słupskiego Plastyka przy Koszalińskiej. Dzięki ich fotelowi, który powstał z kaset ze ścieżką dźwiękową z „Ojca chrzestnego”, każdy, kto na nim usiądzie, poczuje się jak bohater filmu Francisa Coppoli.

Praca uczennic udowadnia, że jedynym ograniczeniem przy tworzeniu sprzętu użytkowego jest wyobraźnia. „Fotel mafioza” wykonano z blisko tysiąca kaset magnetofonowych. Aby wyraźniej podkreślić charakter mebla, na nośnikach audio znalazła się ścieżka dźwiękowa z kultowego „Ojca chrzestnego”. Wykonanie projektu wymagało dużego zaangażowania całej ekipy włączonej w proces twórczy, ale końcowy efekt okazał się wart wysiłku.

Można powiedzieć, że to forma, która sprawdzałaby się z wielkością tego fotela. Ojciec chrzestny – wiadomo, fotel masywny, duży, na którym prawdziwy mafiozo może sobie usiąść i wyglądać jak pan tego wszystkiego, co jest wokół. Takie jest wrażenie, jakby wszyscy wokół byli wtedy podwładnymi – mówi Zuzanna Tomińska, uczennica Liceum Plastycznego w Słupsku, jedna z autorek – oprócz Klaudii Galek i Aleksandry Łuczaj – koncepcji wyglądu mebla.

Projekt młodych artystek osiąga już swoje pierwsze sukcesy. Praca została zakwalifikowana do 7. edycji konkursu „Młodzi na Start” i w ramach festiwalu Design Days można ją oglądać do 15 lipca w Parku Naukowo-Technicznym w Gdyni.

Jestem niesamowicie dumna z dziewczyn, że udało im się zakwalifikować do tak prestiżowej wystawy – mówi Anna Wojcieszek, opiekunka licealistek. – Gdynia Design to największy designerski festiwal w Polsce, zrzeszający profesjonalistów z dziedziny projektowania i wszystkich, którzy interesują się designem.

Fotel pod skrzydła projektantek wróci jeszcze tego lata. Uczennice liceum plastycznego chcą wzbogacić swoją o pracę o system audio, tak aby można było odsłuchać nagrania zapisanego na kasetach. Na razie nie ma jeszcze planów czy pomysł będzie kontynuowany przy tworzeniu kolejnych instalacji artystycznych. (opr. jwb)

Skomentuj