LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Żagle wielkie i małe

0

Usteckie Dni Morza miały swoje wielkie i małe atrakcje. Obok katamaranów, jachtów pełnomorskich i żaglówek swój kunszt korzystania z siły wiatru prezentowali także modelarze z UKS Czarni Pieszcz.

W trakcie Dni Morza w usteckim basenie i kanale portowym podziwiać można było różnej wielkości jednostki pływające napędzane siłą wiatru. Wśród żaglówek i jachtów pełnomorskich królował katamaran Romana Paszke Gemini 3. Wzbudzał on duże zainteresowanie turystów, którzy nie poprzestawali na podziwianiu wyglądu tej jednostki, ale też z chęcią zaglądali do jej wnętrza. Wcale nie mniejsza grupa zainteresowanych przyglądała się żaglowym modelom, którym przyszło zmagać się z morską falą. Zasady żeglowania takimi bezzałogowymi jachcikami wyjaśniał kapitan żeglugi wielkiej i pasjonat modelarstwa Jan Piasecki. Przy okazji – z pomocą swoich podopiecznych z Uczniowskiego Klubu Sportowego Czarni Pieszcz – sprawdzał też wiedzę o żeglarstwie widzów tego pokazu. Wśród nich nie brakowało adeptów żeglarstwa z usteckiego klubu Opty.

Dzięki żaglom łódki poruszają się do przodu. Zauważ, że jak na łódce siedzicie, to szotami wybieracie żagle. I w modelach też są szoty! Tylko tam nie ma krasnoludków, a sterowanie jest falami radiowymi – wyjaśniał Jan Piasecki z UKS Czarni Pieszcz.

Modelarze mieli małe kłopoty ze sterowaniem jednostkami na morskiej fali, ale poradzili sobie i z tą trudnością. Ci, którzy chcieli w praktyce doświadczyć wpływu wiatru i fal na żeglowanie, mogli skorzystać z mini rejsów popularną dezetą. I ta propozycja organizatorów Dni Morza nie pozostała bez odzewu również wśród tych, którzy wcześniej ustawiali żagle na wiatr falami radiowymi. (opr. rkh)

Skomentuj