LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Miasto z kredytem

0

Jak już informowaliśmy, radni nie bez zastrzeżeń zgodzili się na wyemitowanie obligacji przez Słupsk, które de facto są formą zaciągnięcia kredytu. Samorząd chce przeznaczyć te pieniądze na spłatę wcześniej przyjętych na siebie zobowiązań finansowych oraz inwestycje zapisane w tegorocznym budżecie.

Uchwała podjęta przez słupską Radę Miejską pozwala władzom miasta na zaciągnięcie kredytu do 25,5 miliona złotych. Pozyskane środki posłużą między innymi do spłaty poprzednich zobowiązań finansowych. Łączna kwota długów do szybszego spłacenia wynosi 19.246.090 złotych, natomiast środki planowane na sfinansowanie planowanego deficytu to 6.235.910 złotych.

Czemu taka kwota? Proszę zwrócić uwagę, że to jest różnica między tym, co jest wcześniej zapisane, czyli 12.735.910 złotych, pomniejszone o podjęte już uchwały w wysokości 2 milionów oraz 4,5 miliona, co łącznie daje 6.235.910 złotych – poinformował radnych skarbnik miasta Artur Michałuszek.

Radni, którzy zabrali głos w dyskusji nad uchwałą, przyjęli proponowaną przez miasto konstrukcję finansową mało entuzjastycznie.

Pan nam w uzasadnieniu poopowiadał: mamy coś tam zrobić, macie zagłosować, te 6 milionów dać – to teraz dowiedziałem się o tych 6 milionach – ale na co, to pan nie powiedział. Jako księgowy powinien pan być bardziej precyzyjny niż my, radni, którzy takich kwalifikacji nie posiadamy – mówił radny SPO Jerzy Mazurek. – Jakie będą warunki kredytu w porównaniu do kredytu, który chcemy spłacić? Czy ten kredyt, który weźmiemy, będzie droższy, czy tańszy niż ten, który był poprzednio? Bo były już takie praktyki w mieście, że spłacano kredyt kredytem, ale ten nowy był droższy od tego starego.

Ze względu na konieczność realizacji inwestycji zapisanych w budżecie, kluby były skłonne poprzeć projekt skarbnika. Nie obyło się jednak bez krytyki władz i sposobu, w jaki zarządzają miastem.

Pan prezydent ochoczo mówi, że oddłuża miasto, a 35 milionów kredytu, które wzięły Trzy Fale na dokończenie akwaparku, będziemy spłacali w wydatkach bieżących przez wiele lat i od tego nie uciekniemy. Dzisiaj chcemy zaciągnąć 40 milionów, to jest razem 75 milionów – tyle Robert Biedroń zaciągnął kredytów w tym roku, obciążając budżet miasta – podsumował radny PiS Tadeusz Bobrowski, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Słupsku.

W wystąpieniu kolejnego radnego pojawiły się zarzuty wobec prezydenta miasta w sprawie nieudolnie prowadzonej polityki związanej z inwestycjami takimi jak remonty dróg.

Panie prezydencie, niech pan powie w poniedziałek na konferencji mieszkańcom ulic Zaborowskiej, Legionów, Zauchy, Kiepury, Fogga, którzy codziennie do mnie dzwonią, a także inwestorom domków aż po ulicę Szpilewskiego, że z powodu pana zaniedbania i nieudolności w tym roku również nie będą zrealizowane – apelował radny klubu PO Bogusław Dobkowski.

Konsekwencje braku zagłosowania za uchwałą przedstawiła Krystyna Danilecka-Wojewódzka. Lista zadań, które przez brak pieniędzy zostałyby zamrożone liczyła kilka istotnych dla mieszkańców Słupska pozycji.

Niestety nawet w programie chodnikowym, tam gdzie oparty jest na zadaniach inwestycyjnych wymagających nowej dokumentacji, zostaną wstrzymane roboty budowlane na część chodników w sierpniu. Przy pomniku Żołnierza Polskiego musimy wstrzymać prace związane np. ze skwerem. Także wstrzymujemy rozbudowę ulicy Lipowej, którą chcemy połączyć z ulicą Raszyńską, odciążając ulicę Lelewela. Przetarg na drogi wewnętrzne w rejonie Zauchy i Kiepury, planowany na sierpień, gdzie ich wykonanie możliwe jest w ciągu dwóch miesięcy, również wstrzymujemy. Tak samo oświetlenie w parku przy ulicy Wazów – realizacja miała być w sierpniu – wyliczała zagrożone inwestycje wiceprezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka.

Po gorącej debacie na sali obrad i rozmowach prowadzonych w kuluarach, rajcy wyrazili zgodę na emisję obligacji. Teraz piłka jest po stronie prezydenta miasta, który mając zapewnione środki będzie musiał rozliczyć się z obiecanych i wykonanych inwestycji. (opr. jwb)

Skomentuj