LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Otwarcie ze zgrzytem

0

Jednym z punktów programu usteckich Dni Morza było nadanie parkowi przy ul. Marynarki Polskiej imienia Usteckich Stoczniowców. Na tej uroczystości położył się cień pominięcia istotnego elementu uchwały podjętej przez miejski samorząd.

Uroczystość nadania usteckiemu parkowi przy ul. Marynarki Polskiej imienia Usteckich Stoczniowców przebiegała początkowo zgodnie z utartym rytuałem. W określonym miejscu zgromadzili się zaproszeni goście oraz oficjele w osobach przedstawicieli lokalnych władz. Jak to w zwyczaju, głos zabrał burmistrz miasta Jacek Graczyk, który umotywował ten rodzaj wyróżnienia jednej z grup zawodowych.

Rada miasta jednogłośnie uchwaliła w maju, że ten park będzie nosił imię Usteckich Stoczniowców – mówił burmistrz Graczyk. – Po drugiej wojnie światowej były trzy nurty rozwoju naszego miasta. Była to Stocznia Ustka, byli to Korabiowcy i Łososiowcy, czyli rybacy i byli to żołnierze-marynarze z Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej. Ten park, w którym się w tej chwili znajdujemy był codzienną drogą do i z pracy w stoczni przynajmniej dla tysiąca osób. Dlatego dla nas i dla wszystkich stoczniowców ten wybór nazwy jest szczególnie ważny.

Z pozoru wszystko biegło według z góry ustalonego scenariusza, ale pewną nieścisłość dostrzegł Grzegorz Koski, przewodniczący Rady Miasta Ustka. W swoim oficjalnym wystąpieniu zwrócił on uwagę na brak… realizacji drugiej z uchwał, a dotyczącej tego samego miejsca.

Rada miasta w miesiącu maju nadała dwie nazwy w tym obszarze, na którym się znajdujemy – przypomina przewodniczący Grzegorz Koski. – Jeden obszar to jest Park Usteckich Stoczniowców, a drugi to Skwer Polskich Pożarników. Miała to być kompleksowa uroczystość. Dzisiaj dziwna sytuacja się zdarzyła. Tablica usteckich stoczniowców została, natomiast pożarników polskich zniknęła. Nie wiem, kto stał za tą decyzją. Uważam, że te dwa środowiska zasłużyły się dla naszego miasta, dlatego rada ustaliła te dwie uchwały i one powinny być zrealizowane w tym samym czasie.

Przewodniczący Koski zapowiedział, że o wyjaśnienie tej niezrozumiałej sytuacji zwróci się do burmistrza. Tym bardziej, że o uroczystości powiadomieni zostali i na nią zaproszeni strażacy, a ich przedstawiciele pojawili się na niej. Na dodatek jeszcze w sobotę rano, poza tablicą z nazwą parku, ustawiona była tablica z nazwą skweru. Niestety, na czas uroczystości została… wykopana. Przewodniczący jak zapowiedział, tak zrobił. Wystosował pismo (pliki zdjęciowe), w którym domaga się podania przyczyn takiego postępowania usteckiego ratusza. Wprawdzie tablica z nazwą „Skwer Pożarników Polskich” już w poniedziałek rano pojawiła się na starym miejscu, ale niesmak pozostał. (opr. rkh)

Skomentuj