LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Nadzwyczajne porządki w finansach

0

Prezydent Robert Biedroń publicznie przekonuje, że stan finansów miejskich jest coraz lepszy. Dziwić więc może tryb nadzwyczajnej sesji, przewidzianej na 10 lipca, podczas której kierownictwo ratusza chce uzyskać zgodę radnych na wydanie obligacji komunalnych o wartości 25,5 miliona złotych.

Władze Słupska ponownie chcą przekonać radnych o konieczności emisji obligacji komunalnych, które miałyby posłużyć do spłaty wcześniej zaciągniętych zobowiązań finansowych i pokrycia planowanego deficytu budżetu. Prezydent Robert Biedroń zaprzecza sugestiom, że miastu potrzebne są nowe pożyczki. Zabieg ten nazywa „porządkowaniem WPF” – wieloletniej prognozy finansowej.

To nie są żadne pieniądze, które będziemy brali i emitowali, to tak naprawdę tylko czyszczenie proceduralne, zmiany, które musimy wprowadzić w uchwałach budżetowych – informuje Krystyna Danilecka-Wojewódzka, wiceprezydent Słupska.

Nie zawieramy żadnych kredytów, żadnych umów, nie będzie żadnej emisji obligacji, jest to tylko i wyłącznie porządkowanie WPF-u, i nic więcej – podkreśla prezydent Biedroń.

Radni już podczas czerwcowej sesji nie zgodzili się na emisję obligacji komunalnych. Było to konsekwencją wydanej przez nich w ubiegłym roku zgody na wypuszczenie papierów wartościowych jedynie na cele związane z wyprzedzającym finansowaniem działań, w których wykorzystywane będą fundusze unijne.

Równo rok temu, na sesji czerwcowej 2017 roku, radni przyjęli tzw. uchwałę kierunkową, o tym, że ewentualne obligacje czy zaciąganie różnych pożyczek będzie czynione tylko i wyłącznie pod projekty finansowane z Unii Europejskiej jako wkład własny – mówi Daniel Jursza, radny klubu SPO. – Jeżeli nie mamy pieniędzy, a chcemy zrobić jakiś projekt, np. Kliny zieleni, i chcemy sfinansować wkład własny, to tylko wtedy możemy zaciągnąć obligacje. Natomiast w żadnym innym wypadku nie. Była to zresztą propozycja pana prezydenta, aby pilnować finansów publicznych.

Jak się okazało, prezydent miasta nie zastosował się jednak do dyscypliny, którą sam sobie narzucił. Na tzw. rolowanie długu zaplanował emisję obligacji, aby w ten sposób przesunąć na następne lata spłatę części zadłużenia miasta. Na to zgody radnych nie było, zwłaszcza że nie ma potrzeby sięgania po takie instrumenty, skoro w informacji medialnej, którą sam Robert Biedroń rozpowszechnia, Słupsk lokuje się z nadwyżką budżetową. O ile jednak można przyznać rację prezydentowi, że owo porządkowanie wieloletniej prognozy finansowej w tym kontekście nie pociąga za sobą zwiększenia obciążeń dla miasta, to nie znaczy, że może on dowolnie zmieniać uchwalone już zapisy budżetowe. Pozostaje także pytanie, skąd tryb nadzwyczajnej sesji.

Też się zastanawiam – mówi radny Daniel Jursza – bo wydaje się – a rozmawiałem z kilkoma radnymi – że można to było spokojnie załatwić po wakacjach. Być możne na sesji dowiemy się dodatkowych rzeczy, dlaczego skarbnik spieszy się z tą emisją. Rozumiem, że być może chce jak najszybciej zamknąć temat, ale nam się wydaje, że nie jest to tak pilne, aby koniecznie spłacić zaległy dług akurat w wakacje.

Skoro w opinii radnych sprawa nie jest aż tak nagląca, to co przychodzi na myśl?

Nie wiem, być może fakt – chodzą takie słuchy – że skarbik nie zamierza dotrwać do końca kadencji Roberta Biedronia i chce tę sprawę załatwić jako on – mówi radny SPO.

Nie zmienia to postaci rzeczy, że Słupsk nadal pozostaje z deficytem budżetowym, zaplanowanym na ten rok na kwotę około 17 milionów złotych, natomiast kwestią otwartą jest, czy miasto będzie umiało spłacać swoje wcześniejsze zadłużenia. Stąd instrument emisji obligacji. (jwb)

Skomentuj