LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Wynagrodzenie bez zmian

0

Rada Miejska w Słupsku nie zastosowała się do rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie regulacji wynagrodzeń burmistrzów i prezydentów miast. Odrzucając projekt uchwały o obniżeniu wynagrodzenia Roberta Biedronia radni pozostawili je na dotychczasowym poziomie.

Rozporządzenie Rady Ministrów jest jednoznaczne – od 1 lipca zmianie mają ulec wynagrodzenia zasadnicze prezydentów i burmistrzów miast do 300 tysięcy mieszkańców w ten sposób, by mieściły się w drabince od 3.800 do 5.000 złotych. Zastosowało się do niego większość samorządów i podczas czerwcowych sesji podjęło stosowne uchwały. W Słupsku decyzja rządu wzbudziła kontrowersje, a przez przedstawicieli partii opozycyjnych – ale nie tylko – potraktowana została jako ingerencja w wewnętrzne sprawy samorządów. Tak odebrali ją słupscy radni Platformy Obywatelskiej, czemu głosem Jana Langego dali wyraz podczas środowej sesji. Jednocześnie proponowali nieprzyjmowanie projektu uchwały, który zakładał obniżenie uposażenia zasadniczego Roberta Biedronia do kwoty 5 tysięcy złotych. Skonfundowana takim stanowiskiem była radna PiS Anna Mrowińska, która przestrzegała przed niedopełnieniem– jak to określiła – ustawowego obowiązku. To spotkało się z reakcją wiceprzewodniczącego rady Jerzego Mazurka, radnego z klubu Słupskiego Porozumienia Obywatelskiego.

Pani Aniu, to nie ustawa reguluje – tłumaczył Jerzy Mazurek. – Cały problem polega na tym, że to reguluje rozporządzenie Rady Ministrów. Przygotowuje je minister spraw wewnętrznych i administracji. Uważam, że jest to nie w porządku, bo o tym my powinniśmy decydować, a nie Rada Ministrów, która tak rygorystycznie ze względów politycznych przyjęła to rozporządzenie. Jeżeli my nie przyjmiemy tej uchwały, którą pani przewodnicząca zaproponowała, to wówczas wojewoda w ramach nadzoru prawdopodobnie wyda zarządzenie zastępcze i wówczas może być taka sytuacja, że będzie to stawka 3.800. W związku z tym myślę, że powinniśmy się bardzo głęboko nad tym zastanowić, żeby nasz pan prezydent – który wprawdzie mówi, że jeździ rowerem – będzie musiał jeździć rowerem nie tylko wtedy, gdy przyjeżdżają dziennikarze. Prosiłbym, żebyśmy się zastanowili nad tym i w imieniu klubu proponuję pięć minut przerwy, żebyśmy to przedyskutowali. Bo takie niebezpieczeństwo istnieje.

Po zastanowieniu i dyskusji radni zdecydowali się na odrzucenie projektu tej uchwały – trzech radnych było za jej przyjęciem, czternastu przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Tym samym od 1 lipca prezydent Biedroń będzie pobierał dotychczasowe wynagrodzenie, radni wyrazili swój sprzeciw wobec mieszania się rządu w kompetencje samorządowe, a wojewodę czeka rozstrzygnięcie kwestii, czy ten sprzeciw w postaci nieprzyjęcia uchwały nakazanej przez rząd jest zgodny z prawem. Tak czy inaczej, następny krok należy do administracji państwowej. (opr. rkh)

Skomentuj