LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Dzikość i pożądanie

0

Dzikość i pożądanie” to tytuł retrospektywnej wystawy malarstwa słupskiego artysty Henryka Klai, którą – wg planów – miała być czynna do końca czerwca br. w tzw. Złotej Kamienicy, czyli w dawnym Domu Towarowym „Centrum” przy pl. Zwycięstwa 11.

Henryk Klaja jest absolwentem Wydziału Malarstwa Grafiki i Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Wystawa to wybór prac artysty z 30 lat pracy twórczej. W Słupsku znany jest m.in. z galerii portretów burmistrzów i prezydentów miasta Słupska, którzy zajmowali to stanowisko po oddaniu do użytku w roku 1901 obecnej siedziby władz miejskich przy placu Zwycięstwa. Po ukończeniu studiów brał udział i zdobywał laury na ogólnopolskich i międzynarodowych pokazach sztuki, m.in. „Sąsiedzi”- wystawa grafiki polskiej, niemieckiej, czeskiej i słowackiej w Norymberdze w roku 1991. W tym samym roku jego prace eksponowane były także w ramach „Intergrafii” we Wrocławiu i La Louviere w Belgii, a rok później w Augsburgu w Niemczech. Uczestniczył twórczo również w znanym w Słupsku bytowskim „Zamku Wyobraźni”. Jego prace znajdują się w galeriach i zbiorach prywatnych w kraju i za granicą. Obecna wystawa powstała dzięki stypendium Prezydenta Miasta Słupska w dziedzinie kultury na 2018 rok.

Mamy tu przekrój tych trzydziestu lat pracy twórczej – mówi Grzegorz Szczepłocki ze Słupskiego Ośrodka Kultury, komisarz wystawy. – Począwszy od pierwszych prac artysty z końca lat osiemdziesiątych, grafik, rysunków i malarstwa – to jest ten okres najbardziej dziki, najbardziej ekspresyjny w jego twórczości – aż po race, które powstały w ostatnim czasie. Najnowsze malarstwo, które wchodzi tutaj w relacje ze starymi pracami.

Wystawa miała być czynna do soboty, 30 czerwca, ale plany te pokrzyżowało słońce i wysokie temperatury, które wspólnymi siłami pokonały mocowania grafik i rysunków eksponowanych na wystawowych szybach, pięknie podświetlanych naturalnym światłem. Ich powtórne mocowanie w tym miejscu nie wchodzi w grę, gdyż grozi to uszkodzeniem prac, a ma one być wkrótce eksponowane na innej wystawie. Dlatego artysta zmuszony był je zabezpieczyć. Wystawę można zatem oglądać tylko do środy, 27 czerwca włącznie, w godzinach od 12. do 17.

Skomentuj