LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Reklama dźwignią PR

0

Zakaz najmowania powierzchni reklamowych lub przedłużania umów w tej sprawie wydał dyrektorom jednostek miejskich i instytucji pod koniec roku 2016 wiceprezydent Marek Biernacki. Jako powód podał konieczność uporządkowania przestrzeni publicznej w mieście.

Przestrzeń publiczna to temat nośny i budzący żywe zainteresowanie społeczeństwa. Każdy z nas przecież chce mieszkać w ładnym otoczeniu, wśród przyjaznej małej architektury i bez nachalnej, a często nieestetycznej, plastyki reklamowej namawiającej nas do zostawienia u reklamodawcy naszych pieniędzy. Jest to tak oczywiste, jak to, że wszyscy chcemy być młodzi, zdrowi, piękni i bogaci, tylko z realizacją tych chęci bywa trudniej. Reklamy wizualne w miejscach publicznych żyją swoim życiem. Niestety, każda własnym. Ich autorzy i właściciele reklamowanych dóbr oraz usług nie oglądają się na plastyczne walory swych dzieł, jak również na ich harmonię z najbliższym otoczeniem. Dlatego od pewnego czasu trwają prace nad ogólnopolskim uporządkowaniem tej dziedziny naszego życia. W Słupsku ponad półtora roku temu sprawą zajął się ratusz i zakazał najmowania powierzchni reklamowych lub przedłużania umów w tej sprawie. Taka decyzję wydał dyrektorom jednostek miejskich i instytucji pod koniec roku 2016 wiceprezydent Marek Biernacki.

Jego zdaniem chaos, jaki od zawsze panuje w przestrzeni miejskiej, musi być w końcu opanowany zgodnie z wymogami estetyki.

Takie zakazy obowiązują. Tam, gdzie te umowy się kończą, nie zostały przedłużone i nie będą przedłużane – informuje wiceprezydent Słupska Marek Biernacki. – Czekamy teraz jako miasto na podjęcie uchwały reklamowej przez radę miejską. Prace nad nią przedłużyły się z tego powodu, że czekaliśmy na oświadczenia wielu innych miast, gdzie wcześniej uchwały te przyjęto i były one oprotestowane bądź uchylane przez wojewodów. Ponieważ ustawodawca ogólnie określił kryteria dla tej uchwały, powodowało to problemy interpretacyjne przy tworzeniu aktów prawnych przez samorządy.

Teraz w oparciu o doświadczenia takich miast, jak Gdańsk, Łódź czy Wrocław słupski samorząd opracowuje własny projekt uchwały, wolny – jak twierdzi wiceprezydent Marek Biernacki – od wychwyconych błędów. Tym niemniej wiele reklam, w tym i tych o wątpliwej jakości plastycznej, ciągle wisi na komunalnych obiektach. Są to sytuacje, w których obowiązują jeszcze umowy zawarte przed wprowadzeniem zakazu. Nieco gorzej jest z reklamami umieszczonymi na obiektach prywatnych. Wiceprezydent Marek Biernacki zaznacza, że obecnie samorządy nie mają zbyt dużego władztwa nad tymi instalacjami, ale już wkrótce uchwała reklamowa będzie wyposażać władze miejskie w odpowiednie narzędzia prawne do ingerowania w tym zakresie także na terenach prywatnych.

Uchwała ta dotyczyć będzie nie tylko pasów drogowych czy działek miejskich – mówi wiceprezydent miasta – ale również wszelkiej przestrzeni widocznej z terenów publicznych, a więc widocznych z drogi czy np. parku. Będzie więc możliwość nakładania opłat za dopuszczenie legalnej reklamy do tego, aby funkcjonowała na terenie prywatnym, jak również nakładania kar za nielegalne usytuowanie reklam na terenach prywatnych.

Jak informuje wiceprezydent Biernacki projekt uchwały w zasadzie jest gotowy, ale ze względu na okres przedwakacyjny do porządku sesji rady miejskiej ma wejść dopiero we wrześniu bieżącego roku. (opr. jwb)

Skomentuj