LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Żeglarze na Stawku Łabędzim

1

Na Stawku Łabędzim w Słupsku niespodziewanie pojawiły się żagle. Cykl szkoleń w sztuce żeglowania rozpoczęła właśnie szkółka żeglarska ze Szkoły Podstawowej nr 9 w Słupsku, z perspektywą szkolenia uczniów także z innych słupskich placówek oświatowych.

Te maleńkie żaglóweczki to Optymisty, nazwane tak na cześć jachtu Opty, którym Leonid Teliga w latach 1967-1969 jako pierwszy Polak samotnie opłynął Ziemię. Przed nim podobnego wyczynu dokonał Władysław Wagner, ale musiał skorzystać z trzech jachtów. Słupskim akcentem wielkiego rejsu Teligi jest fakt, że do Casablanki, skąd zaczynał swoją samotną żeglugę, przetransportował go polski statek MS Słupsk. Nasze miasto już w roku 2003 wpisało się na listę ośrodków żeglarskich poprzez rejs adeptów żeglarstwa ze Słupska – Słupią do Ustki, a następnie jachtem Gryfita do Brukseli. Wtedy właśnie miały zacząć działalność słupskie szkółki żeglarskie, ale sprawa jakoś się rozmyła. Dopiero dwa lata temu na jednej z imprez pod nazwą Łajba, która odbywała się w SP nr 9 w Słupsku, narodził się pomysł, aby uczyć żeglowania uczniów szkół podstawowych na łódkach klasy Optymist. W roku 2017 radni uchwalili budżet tego przedsięwzięcia, a dokładniej sumę potrzebną na zakup 5 łódek. Żaglóweczki w Szkole Podstawowej nr 9 im. kmdra Karola Hryniewieckiego pojawiły się w październiku minionego roku. Od tego czasu do czwartku, 14 czerwca, nie działo się z nimi nic.

Przez ponad osiem miesięcy nic się nie działo. Dzisiaj, choć podejrzewam, że trochę na siłę, aby radny Obecny się odczepił, wyprowadzono te łódki na Stawek Łabędzi i młodzież w końcu popływa. Mam nadzieję – obym się nie mylił – że nie będzie to jedyna akcja i jedyne wyprowadzenie tych łódek, tylko w końcu dyrektor szkoły nr 9 weźmie się poważnie za szkolenie żeglarskie dzieci i nie będzie wyłącznie utyskiwał na trudności organizacyjne, bo ich nie ma. Po prostu trzeba trochę inwencji dyrektorskiej, której – stwierdzam ze smutkiem – pan dyrektor SP 9 nie ma zupełnie – mówi Andrzej Obecny, słupski radny.

W sprawie testu łódek wypowiedział się także sam dyrektor szkoły Paweł Dajer, który stwierdził, że w istocie jest to pierwsze wyprowadzenie sprzętu na wodę, ale docelowo kierownictwo SP 9 pracuje nad tym, aby takie szkolenia odbywały się dość regularnie.

Chcielibyśmy, aby na Stawku Łabędzim powstała mała marina, aby łódki były przy niej cumowane i szkolenie odbywało się cyklicznie, np. raz na dwa lub trzy tygodnie w ciągu roku szkolnego – mówi dyrektor SP 9.

Na małą przystań żeglarską i wiatę dla żaglówek potrzebne będą kolejne pieniądze z miejskiej kasy, ale już widać, jak te małe jachty pięknie ożywiają widok stawku. Młodzi garną się do żeglowania, trzeba im tylko stworzyć warunki. W sprawę zaangażowali się znani słupscy żeglarze: Ryszard Kwiatkowski, Andrzej Cyranowicz i komandor Dariusz Kloskowski, któremu żeglarskie szkolenie młodzieży bardzo leży na sercu. Dyrektor Paweł Dajer nie wyklucza, że w nowym roku szkolnym na jachtach będą się mogli uczyć podstaw żeglarstwa także uczniowie innych słupskich podstawówek. W końcu zakupiono je za pieniądze z budżetu miejskiego, a nie szkolnego. (opr. jwb)

Dyskusja1 komentarz

  1. Z Wikipedi: „Optymist został zaprojektowany w 1947 roku przez Clarka Millsa na prośbę klubu usługowego Clearwater Florida Optimist, a dokładnie majora Clifforda McKaya, który chciał zaoferować tanie żeglowanie dla młodych ludzi.”.
    Pańskie zdanie: „Te maleńkie żaglóweczki to Optymisty, nazwane tak na cześć jachtu Opty, którym Leonid Teliga w latach 1967-1969 jako pierwszy Polak samotnie opłynął Ziemię.”
    Zabrakło wiedzy i sumienności Redaktorze.

Skomentuj