LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Przegrana z liderem

0

Na Zielonej w Słupsku pewne zwycięstwo w meczu z Gryfem Słupsk S. A. odniosła Radunia Stężyca. Tym samym goście przypieczętowali swój awans do trzeciej ligi.

Niedzielne spotkanie rozegrane w samo południe przy blisko 30-stopniowym upale lepiej rozpoczęli goście. Już w czwartej minucie po ładnej wrzutce spod linii końcowej Dominika Naczka strzałem po ziemi z kilkunastu metrów Damian Kugiek umieścił piłkę w siatce. Stracona bramka nie podcięła skrzydeł gospodarzom. Szybko wypracowali sobie sytuacje, po których mogli wyrównać. Najlepszy strzelec ligi Łukasz Stasiak skierował piłkę głową tuż obok słupka. Kolejnej doskonałej akcji nie wykorzystał Kacper Jędruch, który w środku pola minął dwóch przeciwników, ale słabym strzałem w środek bramki nie mógł zaskoczyć golkipera gości Patryka Kotłowskiego. W kolejnych minutach gry dobry strzał z rzutu wolnego Krzysztofa Wandzio na korner zdołał wybić Kotłowski. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Łukasz Stasiak strzelając głową pomylił się minimalnie. Piłka przeszła obok słupska. W 36 minucie po skutecznej kontrze piłkarzy Raduni Bartosz Stencel otrzymał dalekie podanie, które zakończył celnym strzałem i podwyższył wynik na 2:0. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy Gryfitom zabrakło ponownie szczęścia – strzał Damiana Mikołajczyka poszybował tuż nad poprzeczką.

Drugą połowę Gryf rozpoczął znakomicie. W 49 minucie dośrodkowanie z lewej strony Wojciecha Wójcika strzałem głową na bramkę zamienił Łukasz Stasiak. W ten sposób zakończył on serię meczów bez straty bramek podopiecznych Ireneusza Stencla. Trwała ona od początku rundy wiosennej. Radość trójkolorowych była jednak krótka. Po indywidualnej akcji w 55 minucie Bartosz Stencel strzałem w długi róg zdobył trzeciego gola dla Stężycy. Ta bramka podcięła skrzydła gospodarzom. Goście mając przewagę zaczęli grać spokojniej, długo rozgrywając piłkę. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania Andrzej Kaszuba z rzutu wolnego ustalił wynik spotkani dla przyszłych trzecioligowców na 4:1. To szesnaste zwycięstwo z rzędu Raduni Stężyca.

Mimo wysokiej wygranej z zespołem, który zajmuje trzecią pozycję w tabeli Ireneusz Stencel szkoleniowiec Raduni stwierdził, że nie był to łatwy mecz. Wynik nie oddaje przebiegu gry i walki na boisku. Trener był zadowolony ze skuteczności i realizacji założeń przedmeczowych.

Oczekiwania słupskich kibiców były znacznie wyższe. Liczono, że trójkolorowi nie dadzą się tak łatwo pokonać i stracą cztery bramki. Grzegorz Bednarczyk, trener Gryfa Słupsk S.A. przyznał, że także liczył na „urwanie” punktów liderowi. O tym, że tak się nie stało zadecydowały proste błędy w obronie, szybko stracona bramka i brak koncentracji.

Lider w tym spotkaniu pokazał swoją siłę. Skromnym sukcesem gospodarzy było jedynie to, że w Słupsku piłkarze ze Stężycy stracili pierwszego gola w tej części sezonu. Jeszcze tylko raz piłkarze Gryfa Słupsk wybiegną w tej rundzie na płytę przy Zielonej. Będzie to 16 czerwca, gdy podejmą Jaguara Gdańsk. (opr. rkh)

Skomentuj