LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Pokreślony parking

0

Niespodziewany zakaz zatrzymywania i parkowania pod jednym z hoteli w centrum Słupska zaskoczył nie tylko jego gości, ale i właścicieli. Tymczasem w ratuszu nie ma kto udzielić informacji o tej sprawie.

Krótkoterminowy parking dla autobusów i samochodów gości jednego z najstarszych hoteli w Słupsku, którego status podkreśla nawet jego nazwa, istniał od zawsze. Podjeżdżały nań autokary, goście wysiadali lub wsiadali i wszystko toczyło się w trybie ustalonym od lat. Nagle z dnia na dzień przed hotelem pojawiły się nowe pasy, na których wg kodeksu drogowego nie można zatrzymywać ani parkować żadnych pojazdów poza uprzywilejowanymi będącymi w służbie. Wcześniej w tym miejscu na asfalcie istniały namalowane tzw. koperty właśnie dla autokarów i pojazdów gości hotelu. Teraz je zamalowano, zapominając przy okazji o odnowieniu zebry tuż przy postoju taksówek na ulicy Murarskiej.

Mimo wielokrotnych prób nie udało nam się skontaktować z przedstawicielem właściciela hotelu. Nie udało nam się również uzyskać informacji na temat tego kolejnego pomysłu drogowego rodem z ratusza, w którym naczelne hasło, widoczne na wielu planszach, wyraźnie mówi: „Jesteśmy dla Ciebie!”. W domyśle – „drogi mieszkańcu”.

Pod nieobecność wiceprezydenta Marka Biernackiego, który sprawuje nadzór nad organizacją ruchu w mieście, i Roberta Linkiewicza, dyrektora wydziału polityki transportowej, jak również Karoliny Chaleckiej, inspektorki ds. komunikacji w gabinecie prezydenta miasta, miejska inżynier ruchu nie chciała udzielić nam informacji w tej sprawie, co jest niezgodne z prawem prasowym. Niedostępny był również Jarosław Borecki, dyrektor Zarządu Infrastruktury Miejskiej, którego firma zresztą jest tylko wykonawcą poleceń ratusza, a nie pomysłodawcą.

Hasło „Jesteśmy dla Ciebie” w tym świetle wydaje się pustym frazesem, jeśli przyjrzymy się coraz to nowym wynalazkom w organizacji miejskiego ruchu i bezruchu pojazdów. W naszej ocenie – ma również niewiele wspólnego z głoszoną teorią o „mieście przyjaznym mieszkańcom”.

Skomentuj