LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Radni za zatoczką

0

Radni Platformy Obywatelskiej nie zgadzają się na likwidację zatoczek autobusowych w centrum Słupska. Ich zdaniem jest to nieuzasadnione wydatkowanie publicznych pieniędzy.

Likwidacja zatoczki autobusowej przy ulicy Sienkiewicza, to nowy pomysł włodarzy na usprawnienie komunikacji w centrum miasta. Przede wszystkim skorzystać mają na tym piesi, którzy będą mogli poruszać się po szerszym chodniku. Eksperyment z likwidacją zatoczki zaplanowano na rok. W tym okresie zostaną przeprowadzone badania potwierdzające czy rozwiązanie może zostać wdrożone na stałe. Takim działaniom sprzeciwiają się radni Platformy Obywatelskiej. Uważają, że wiceprezydent Marek Biernacki, nie pytając nikogo o zdanie, samowolnie podejmuje decyzje w zakresie polityki transportowej, marnując przy tym pieniądze podatników.

Komisja porządku publicznego i planowania przestrzennego w ślad za sugestiami pracowników ratusza złożyła wniosek, aby zrobić badania, których etapem miało być czasowe zamknięcie zatoczki autobusowej przy Sienkiewicza. Ale na komisji ustalono, że ma to trwać parę dni, a jedyny koszt, jaki poniosłoby miasto, to pachołki, które miałyby tę zatokę zlikwidować – informuje radna PO.

Anna Rożek podkreśla, że wiceprezydent Biernacki przeinacza wnioski komisji, decydując o rocznym okresie badania nowej organizacji ruchu. Eksperyment ma kosztować – według danych przedstawionych przez radną – 75 tysięcy złotych: 30 tysięcy na zlikwidowanie zatoczki, a 45 tysięcy na przywrócenie stanu rzeczy po okresie próby.

Zdaniem radnych PO jest to zabieg ominięcia ustaleń poczynionych na komisji i rozpoczęcie długofalowego procesu usuwania zatoczek. Kolejne wytypowane do likwidacji znajdują się na Armii Krajowej i Piłsudskiego oraz na Tuwima obok galerii handlowej.

Myślę, że to nie jest krok w dobrą stronę – mówi radny Paweł Szewczyk – tym bardziej że przedstawiane argumenty można obalić, a na pewno o nich dyskutować. Mówi się dużo o ulepszeniu funkcjonowania komunikacji autobusowej – być może tak, bo będzie mniej manewrów, które kierowcy muszą wykonywać i pojawią się jakieś minimalne oszczędności czasowe – ale nie mówi się o płynności ruchu. Jeżeli za autobusem staną pojazdy, to właśnie wtedy pojawiać się będą zagrożenia, bo część kierowców będzie chciała zmienić pas ruchu albo będą po prostu stać w tym korku.

Jednakże wśród mieszkańców Słupska są też zwolennicy zamknięcia zatoczki. Lokatorzy kamienicy przy alei Sienkiewicza 4 od lat uskarżają się hałas i drgania wywoływane przez podjeżdżające autobusy. W pismach skierowanych do urzędników wielokrotnie zwracali uwagę, iż ciężkie pojazdy zatrzymujące się pod ich okami zakłócają mir domowy, a wstrząsy niszczą budynek. Rajcy jednak nie chcą dopuść do wprowadzania w życie pomysłu wiceprezydenta i zamierzają go zablokować. Rok temu Rada Miejska w Słupsku już podjęła apel do włodarzy miasta o zaniechanie podobnych działań.

(opr. jwb)

Skomentuj