LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Inauguracja za minus trzy

0

Gryf Słupsk przegrał przed własną publicznością 0:1 ze Startem Miastko w inauguracyjnym meczu 20. kolejki IV ligi „ RWS Investment Group”. To pierwsza porażka Gryfa od ponad roku na własnym obiekcie.

Kibice Gryfa po ubiegłotygodniowym zwycięstwie w Nowym Stawie byli wręcz pewni, że ich zespół w inauguracyjnym meczu ze Startem Miastko przed własną publicznością dorzuci kolejne zwycięstwo. Rzeczywistość okazała się inna. Zespół, który w tabeli jest na czwartym miejscu przegrywa z zespołem walczącym o utrzymanie się w gronie czwartoligowców. Gra słupszczan w pierwszej połowie nie wyglądała dobrze. Lepiej radzili sobie goście. Choć Gryfici stworzyli sobie kilka dobrych sytuacji zabrakło jednak dokładności pod bramką Startu. Po jednym z dośrodkowań Tomasza Ślusarza do Łukasza Stasiaka ten minimalnie pomylił się. W kolejnej akcji strzelił głową, lecz prosto w bramkarza. W 37 minucie sędzia dopatrzył się zagrania ręką w polu karnym Gryfa, co było jednoznaczne z podyktowaniem jedenastki. Egzekutorem karnego był Artur Rzepiński, który mocnym strzałem pokonał Michała Kędzię. Do końca pierwszej połowy Start dyktował swoje warunki, za to gospodarze unikali twardszej gry.

Od początku drugiej połowy podopieczni grającego trenera Krzysztofa Bryndala starali się bronić wyniku. Pod nieobecność pierwszego trenera Gryfa Grzegorza Bednarczyka zastępował go trener juniorów Damian Kotłowski. Licząc na poprawę gry gospodarzy, zmienił on ustawienie na 3-5-2. Do ataku przesunął Fabiana Słowińskiego, a do gry wprowadził skrzydłowego Wojciecha Wójcika. Po tej zmianie Gryf zaczął grać bardziej ofensywnie stwarzając coraz więcej sytuacji pod bramką przeciwnika. W 49 minucie gospodarze stanęli przed szansą na wyrównanie. Tym razem sędzia podyktował karny za faul na zawodniku Gryfa w polu karnym. Niestety napastnik Gryfa, król strzelców IV ligi Łukasz Stasiak, posłał piłkę nad bramką. Na kwadrans przed końcowym gwizdkiem kontuzji głowy doznał Łukasz Stasiak, który po opatrzeniu przez służbę medyczna musiał opuścić boisko, a jego miejsce zajął debiutujący w Gryfie Krzysztof Wandzio.

Gryf starał się jeszcze odmienić losy tego spotkania stwarzając sytuacje do zdobycia gola jednak za każdym razem brakowało skutecznego wykończenia. Ostatecznie mecz zakończył się porażką Gryfa Słupsk S.A. 0:1, co można uznać za sensację.

Po meczu największe powody do zadowolenia miał grający trener Startu Miastko Krzysztof Bryndal. wygraną określił jako historyczną. Dla Damiana Kotłowskiego zastępującego Grzegorza Bednarczyka, debiut w roli trenera seniorów okazał się porażką. I to przed własną publicznością.

Po tej porażce trójkolorowi do prowadzącej w tabeli Raduni Stężyca mają stratę 12 punktów natomiast do Gromu Nowy Staw, który jest na drugim miejscu strata wynosi 6 punktów. Gryf z 37 punktami nadal zajmuje czwarte miejsce. (opr. rkh)

Skomentuj