LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Problem można obejść

0

W celu poprawy stanu ciągów pieszych miasto utworzyło specjalny fundusz chodnikowy. Są jednak miejsca, jak przy ulicy Braci Gierymskich w Słupsku, gdzie trotuary nadal straszą dziurami i popękanymi płytami.

Zniszczony i rozjeżdżony przez samochody chodnik obok SOK-u przeszkadza osobom mieszkającym przy ul. Braci Gierymskich. Pod koniec ubiegłego roku kierownik osiedla w imieniu mieszkańców napisał do ZIM-u wniosek z prośbą o remont trotuaru. Jednostka miejska, zamiast wymienić kilka płytek, problem rozwiązała ogradzając teren słupkami. Sposób w jaki zajęto się sprawą zbulwersował słupskiego radnego.

Wbetonowano tutaj dziewięć metalowych słupków i gdyby jeszcze naprawiono ten chodnik to… pal sześć! – mówi radny Bogusław Dobkowski. – Ale chodnik jest taki, jaki był! Myślę, że nawet trochę gorszy. Na całym odcinku Braci Gierymskich, od Koszalińskiej parkować wolno „okrakiem”. Tam są wymalowane linie i można parkować aż do Kossaka. Tylko na tym krótkim odcinku, gdzie jest apteka i sklep, parkować nie wolno. Taka jest wola pana dyrektora!

Według radnego sam montaż metalowych słupków był znacznie droższy niż naprawa kilku metrów kwadratowych chodnika. Ponadto, w budynku obok zamontowano na schodach windę dla osób niepełnosprawnych. Teraz poprzez ogrodzenie terenu mają do niej utrudniony dostęp. Sprawę remontu trotuaru podobnie załatwiono przy ul. Księżnej Zofii, gdzie zamiast nowych płytek pojawiły się słupki.

Sa tam delikatesy, jest klubik prasowy i tam też, jak się dowiedziałem, śmieli się zwrócić o naprawę chodnika. Podobnie, jak tu! I co zrobiono? Słupski zamontowano! Tylko już nie dziewięć a osiem. Nie wiem czemu. Może dziewiątego zabrakło? – ironizuje radny Dobkowski.

W tym roku, jak informuje radny, z budżetu miasta na remont chodników przeznaczono milion dwieście tysięcy złotych. Naprawa wszystkich słupskich trotuarów mogłaby kosztować nawet 45 milionów złotych. (opr. rkh)

Skomentuj