LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Bieg Kaziuków

0

Blisko 200 zawodników i zawodniczek w dwóch kategoriach – biegowej oraz nordic walking – stanęło na starcie II Słupskiego Biegu „Kaziukowa Piątka” zorganizowanego przez parafię Jana Kantego w Słupsku.

Dzięki dwóm zapalonym biegaczom – komandorowi rezerwy Dariuszowi Kloskowskiemu i księdzu Łukaszowi Bikunowi – od kilku lat przy kościele pw. św Jana Kantego w Słupsku działa projekt „Rozbiegana Parafia”. Każda impreza sportowa organizowana przez rozbieganą parafię połączona jest zawsze z konkretnym celem charytatywnym. Wpisowe zawodników z Kaziukowej Piątki tym razem przeznaczone były dla Stowarzyszenia Chorych na Stwardnienie Rozsiane.

Wśród biegaczy na linii startu stawili się nie tylko amatorzy biegania, ale także prawdziwi biegowi eksperci, tacy jak Małgorzata Pazda-Pozorska czy Henryk Chudy ze Sławska, którzy za sobą mają pokonany najtrudniejszy, bo 246 kilometrowy ultra maraton na świecie z Aten do Sparty. Najszybszym zawodnikiem w tegorocznym biegu Kaziukowej Piątki okazał się Marcin Czerniewski reprezentujący Batalion Ochrony Bazy w Redzikowie. Jego czas to 26 minut 50 sekund i 70 setnych. Jako drugi linię mety z czasem 27.33.40 minął Arkadiusz Kozak z TKKF Koszalin. Trzecie miejsce zajął Jakub Went z Łeby z czasem 27.40.55.

Marcin Czerniewski, zwycięzca biegu startował na tej trasie po raz pierwszy. Nie spodziewał się, że obfituje ona w takie podbiegi. Na dodatek było ślisko i mroźne powietrze. Zwycięzca uznał bieg za naprawdę trudny. Żałował, że na starcie nie stanął Artur Pelo, ale on ma inne priorytety biegowe.

Dla wielu amatorów, jak chociażby Grzegorza Boreckiego, bieganie to czysta przyjemność, a najważniejszy w tym jest cel charytatywny. Zaznaczył, że tym razem nie była wcale Kaziukowa piątka tylko 6,5 kilometra.

Wśród kobiet najszybsza była Małgorzata Pazda-Pozorska (Night Poltarex AML), która zameldowała się na mecie jako dziewiąta w klasyfikacji generalnej z czasem 31.32.55. Miejsce drugie zajęła Marlena Borychowska (Tupot Ustka), a trzecie Anna Raczyńska ze Słupska. Małgorzata Pazda-Pozorska nie potrafiła powiedzieć, które to już zwycięstwo. Zebrało się tych laurów sporo. Biegaczka ma bogate plany startowe na ten rok, łącznie z udziałem w biegu na Mont Blanc. Uważa, że akcja Rozbieganej Parafii jest świetną imprezę. Tym bardziej, że celem jest pomoc dla osób chorych na stwardnienie rozsiane, a ona jako rehabilitantka wie, że takich osób w Słupsku jest sporo.

W konkurencji nordic walking najszybciej ośnieżoną trasę pokonał Piotr Brzozowski (Aktywni Postomino). Drugi był Leonard Naczk z Dynamic Lębork, a trzeci Dariusz Kopczewski z Koszalina. Każdy zawodnik kończący bieg bądź marsz otrzymywał na mecie pamiątkowy medal w kształcie żółwia, który nawiązywał do logotypu stowarzyszenia. Dla wszystkich była smaczna grochówka, gorąca herbata i chleb ze smalcem i ogórkiem. Były też stoiska z ozdobami wykonanymi przez członków Stowarzyszenia Chorych na Stwardnienie Rozsiane oraz pokazy walk dawnych Słowian przygotowane przez drużynę Pomorską „Wilce”. (opr. rkh)

Skomentuj