LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Bezrobocie na poziomie stabilnym

0

Bezrobocie w Słupsku od wielu miesięcy utrzymuje się na poziomie stabilnym, chociaż mogłoby być mniejsze – twierdzi dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy Paweł Kądziela. Jego zdaniem aktywizacji zawodowej nie sprzyja program 500+.

Dawno minęły czasy, kiedy stopa bezrobocia w Słupsku była dwucyfrowa, a nawet przekraczała 23 procent. Tak było np. w roku 2003, kiedy to w urzędzie pracy zarejestrowanych było w Słupsku i powiecie słupskim prawie 13 tysięcy osób pozbawionych pracy. Każde ogłoszenie o zatrudnieniu spotykało się natychmiast z kilkudziesięcioosobowym, a nawet kilkusetosobowym odzewem, co można było zaobserwować choćby w związku z konkursami na młodszych referentów w ratuszu, czyli na najniższe stanowiska. Przybywało bezrobotnych z wyższym wykształceniem, co na początku polskiej transformacji ustrojowej było ewenementem. Kolejki chętnych ustawiały się do pracy w supermarketach, a warunki pracy, jakie tam wtedy panowały, przeszły do ponurej legendy. Dzisiaj to już zamierzchła przeszłość. Pracodawcy kuszą potencjalnych pracowników regularnymi wypłatami, premiami, obiecują szkolenia zawodowe i kolejne ścieżki awansu. Ale tylko tym wykwalifikowanym.

Aktualnie Powiatowy Urząd Pracy w Słupsku może zaoferować zatrudnienie 700 bezrobotnym. W samym Słupsku zarejestrowanych jest 4,5 procent osób pozostających bez pracy w odniesieniu do ogólnej statystyki urzędu, co przekłada się na liczbę 1.700 słupszczan.

Zdaniem dyrektora PUP Pawła Kądzieli duży wpływ na aktywizację zawodową – przede wszystkim kobiet – ma Program 500+, dzięki któremu paniom po prostu nie opłaca się pracować. Przy większej liczbie niż dwoje dzieci słabo wykwalifikowana kobieta zarobi niewiele więcej, niż otrzyma z rzeczonego programu. Bardziej więc opłaca się siedzieć w domu. Tylko co z późniejszą emeryturą?

Skomentuj