LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Weryfikacja przez nozdrza

0

Podczas sesji rady gminy Słupsk mieszkańcy Włynkówka zorganizowali pikietę. Nie wierzą w zapewnienia inwestora, że budowana pod ich płotem mączkarnia nie będzie emitować przykrych odorów.

Kilkanaście osób z podsłupskiej miejscowości pojawiło się na ostatnim posiedzeniu gminnej rady. Społeczność małej wsi od dwóch miesięcy walczy z budową fabryki oleju i mączki rybnej, która może powstać w ich sąsiedztwie. Mieszkańcy nie dają wiary w to, że przetwórnia nie będzie negatywnie oddziaływać na jakość powietrza. Protestujący zdążyli już podważyć raport środowiskowy. Po ich stronie stanął Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska, który stwierdził naruszenia przy wydaniu pozwolenia na budowę. Organ wystąpił do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o uchylenie decyzji środowiskowej. Dodatkowo, aby zweryfikować zapewnienia inwestora o bezodorowości mączkarni, zarówno przedstawiciele gminy, jak i mieszkańcy udali się w podróż do podobnych fabryk w Europie.

Jest to przedsięwzięcie stosunkowo nieduże – tłumaczy Adam Jaśkiewicz, zastępca wójta Gminy Słupsk. – Mniej więcej takie, jak obecny zakład inwestora. Widzieliśmy materiał poprodukcyjny, czyli mączkę zgromadzona w big bagach i olej w zbiornikach. Staliśmy tam kilka godzin, żeby poczekać na przerwę technologiczną i zobaczyć jaki jest zakres oddziaływania tej fabryki przed i po przerwie. Wyczuliśmy bardzo słaby organiczny zapach. Ja go kojarzę z zapachem kapusty lub brukwi. To jest jedyny zapach, jaki da się tam wyczuć, zarówno w momencie przyjazdu jak i potem, po tej przerwie.

Takie wyjaśnienia nie przekonały mieszkańców Włynkówka, którzy wytknęli wizytującym urzędnikom brak możliwości pełnego rozeznania w sytuacji. Zarzucili, że delegacja z gminy nie mogła porównać stosowanych w fabrykach technologii ani też nie weszła do środka zakładu. Dla protestujących relacja jest zupełnie pozbawiona wiarygodności. Aby zdobyć więcej informacji, sami również odwiedzili fabrykę mączki rybnej w Niemczech.

Ta fabryka zlokalizowana jest w porcie, a więc daleko od zabudowy mieszkalnej – opisuje Mariusz Bożęcki ze stowarzyszenia „Gmina jest Nasza!” – A co ważniejsze, to tam śmierdzi. I to bardzo. Rozmawialiśmy z ludźmi, którzy tam pracują i oni powiedzieli nam, że nie ma możliwości aby odór się nie wydobywał. Po prostu jest to taki produkt, który śmierdzi. I śmierdzieć będzie!

Prace budowlane na działce, gdzie ma powstać mączkarnia, jak na razie zostały wstrzymane przez inwestora. Nie wiadomo, czy to efekt mroźnej zimy, utrudniającej roboty, czy może rezultat działań mieszkańców Włynkówka.

(opr. jwb)

Skomentuj