LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Wicelider bez litości

0

W przedostatniej kolejce rozgrywek wojewódzkich piłki ręcznej, juniorki młodsze MKS Słupi Słupsk na własnym parkiecie przegrały z zespołem GTPR Gdynia 17:32.

Mecz Słupi Słupsk z zespołem wicelidera, Gdyńskim Towarzystwem Piłki Ręcznej Vistal Gdynia, pokazał różnicę klas dzielącą obie drużyny. Szczypiornistki z Gdyni od początku wypracowały sobie znaczną przewagę. Po dziewięciu minutach prowadziły 5:0. Minutę później Marta Sobolewska zdobyła pierwszego gola z rzutu karnego. Słupska publiczność na kolejną bramkę gospodyń czekała aż do osiemnastej minuty, podczas gdy w tym czasie gdynianki – podopieczne Kamila Ringwelskiego – miały już na swoim koncie dziesięć goli. W pierwszej połowie piłkarki Michała Zakrzewskiego okazały się całkowicie bezradne, natomiast GTPR Vistal Gdynia był bez litości. Strzelał bramkę za bramką. Na przerwę przyjezdne do szatni schodziły prowadząc 17:4.

Na drugą odsłonę słupski zespół wyszedł bardziej skoncentrowany, a gra wyglądała znacznie lepiej. Nie zmieniło to jednak faktu, że grające szybką piłką gdynianki udowodniły swoją wyższość taktyczną. Ambitne słupszczanki próbowały niwelować straty, o czym świadczy gra pomiędzy 32 a 46 minutą, gdy Słupia zdobyła siedem bramek, a gdynianki sześć. Ostatecznie jednak Vistal zasłużenie wygrał ze Słupią 32:17.

Najskuteczniejszą w drużynie Słupi była Marta Sobolewska, która rzuciła siedem bramek. Po trzy rzuciły Milena Małek i Wiktoria Konieczna. Mimo niepowodzenia słupszczanki utrzymały siódme miejsce w ligowej układance Pomorskiej Ligi Piłki Ręcznej wśród juniorek młodszych jednak o takiej porażce na koniec rozgrywek chciałyby jak najszybciej zapomnieć. Michał Zakrzewski, trener Słupi Słupsk przyznał, że przeciwnik był bardzo silny, ale ten mecz jego dziewczyny przegrały nie z przeciwnikiem, tylko ze sobą. Podeszły do spotkania za bojaźliwie. W drugiej połowie emocje opadły i słupszczanki zagrały jak równy z równy. Przegrały tę partię zaledwie dwoma bramkami.

Należałoby dodać, że trzy zespoły tej grupy – MTS I Kwidzyn, GTPR Vistal Gdynia i MTS II Kwidzyn – to drużyny, które walczyć będą o mistrzostwo Polski. A drużyna Słupi Słupsk ma to szczęście, że występuje w tak mocnej lidze. Zdaniem trenera, to wyjątkowa okazja do nauki. Tym bardziej, że w tym roku zawodniczki miały się ogrywać i zdobywać doświadczenie.

Wydaje się, że cel, jaki założyły sobie władze klubu na ten sezon, został przez zespół juniorek młodszych zrealizowany. A trener Michał Zakrzewski wierzy, że w przyszłym roku będzie dużo lepiej.

Oby słowa trenera Zakrzewskiego się sprawdziły, a my życzymy powodzenia! I będziemy trzymać za słowo. (opr. rkh)

Skomentuj