LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Siwy dym

0

W sezonie grzewczym nie wolno zapominać o środowisku i czystym powietrzu. W Słupsku Straż Miejska zdążyła nałożyć już kilka mandatów za spalanie śmieci w domowych piecach.

Wraz z zimą i chłodami pojawia się problem gryzącego dymu, który wydobywa się z kominów kamienic i domów. Niektórzy, próbując zaoszczędzić na ogrzewaniu, do pieca wrzucają wszystko co akurat znajdzie się pod ręką. Strażnicy odpowiedzialni za kontrolę palenisk, co roku wypisują kilka mandatów w związku z korzystaniem z niedozwolonego paliwa.

W tym roku nie ukaraliśmy jeszcze nikogo, kto spalałby odpady, które nie powinny znaleźć się w piecach – mówi Paweł Dyjas, komendant Straży Miejskiej w Słupsku. – Robimy właśnie podsumowanie roku ubiegłego i na dniach zostanie ono przedstawione radzie. Zostanie też opublikowana na BIP-ie. Mogę powiedzieć, że mandatów za spalanie śmieci było w zeszłym roku kilkanaście na kwoty od 100 do 300 złotych. Ludzie spalali butelki plastikowe, szmaty, dywany a nawet stare ramy okienne.

Interwencje podejmowane są najczęściej na podstawie zgłoszeń wpływających do komendy. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy strażnicy sami podejmują działanie widząc niepokojący kolor dymu. Przeważnie śmieci, którymi zasilane jest palenisko znajdują obok pieca. Zdarza się jednak, że trzeba wnikliwszych metod niż oko funkcjonariusza. Paweł Dyjas zaznacza, że od tego roku – w sytuacji wątpliwości, co jest spalane – strażnicy będą pobierali próbki i przesyłali je do laboratorium. Tam stwierdzona zostanie ich zawartość chemiczna.

Na mocy obowiązujących przepisów, strażnicy w domach mieszkalnych mogą na żądanie przeprowadzić kontrolę od godziny 6 do 22. W przypadku przedsiębiorstw mają prawo do interwencji w ciągu całej doby. Jeśli odmówimy wpuszczenia funkcjonariusza do domu, sprawa automatycznie kierowana jest do prokuratury. Wtedy sąd może nałożyć karę nawet do 5 tys. złotych. (opr. rkh)

Skomentuj