LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Wyrok dla zabójcy

0

W Sądzie Okręgowym w Słupsku ogłoszony został dzisiaj wyrok w procesie o zabójstwo taksówkarza. Sąd uznał Łukasza M. winnym morderstwa i skazał go na 25 lat więzienia. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

Dzisiaj, 22 stycznia, Sąd Okręgowy w Słupsku wymierzył Łukaszowi. M. karę 25 lat pozbawiania wolności i uznał winnym zarzucanych mu czynów. Pomimo wniosku prokuratury nie zdecydował się na wymierzenie oskarżonemu najwyższej przewidzianej w kodeksie kary – dożywocia.

Sędzia SO w Słupsku Jarosław Turczyn w treści orzeczenia poinformował, że Łukasz M. uznany zostaje winnym tego, że w nocy z dnia 21 na 22 listopada 2016 roku w Słupsku, działając w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia Stanisława G. poprzez wielokrotne bicie po twarzy, uciskanie oburącz paskiem oraz dłońmi w okolicy szyi spowodował u niego obrażenia ciała, co doprowadziło do śmierci Stanisława G. wskutek zagardlenia, w mechanizmie zadławienia. Sąd zakwalifikował ten czyn jako zbrodnię z art. 148 par. 1 k.k.

Ponadto tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę Łukasz M. został zobowiązany do wypłacenia żonie taksówkarza i jego dwóm synom 200 tysięcy złotych. Sąd w odczytanym uzasadnieniu argumentował, że wymiar zastosowanej kary jest adekwatny do popełnionej zbrodni. Jako okoliczność łagodzącą wymiar sprawiedliwości uwzględnił, że sprawca od razu przyznał się do winy, a jego obszerne zeznania pomogły rozwiązać sprawę. Dla rodziny zamordowanego mężczyzny 25 lat to zbył łagodny wyrok.

Nie mogę się z tym pogodzić – mówiła po rozprawie żona zamordowanego taksówkarza. – Mąż był dwa miesiące przed emeryturą. Nawet się nie dowiedział, ile ma emerytury… I nagle go nie ma. Co mi z tego, że ten będzie siedział, jak ja nie mam męża. Takiego dobrego człowieka… Wnuczki dziadka nie mają, syn choruje, ja choruję…

Prokuratura w Słupsku po analizie uzasadnienia sądu nie wyklucza odwołania się od wyroku w drugiej instancji. Nie jest również w pełni zgodna co do motywu popełnionej zbrodni. Za udowodnione sąd uznał, że oskarżony nie umiał w inny sposób rozwiązać konfliktu dotyczącego zapłaty taksówkarzowi za kursy. Nie ma innych dowodów poza wyjaśnieniami oskarżonego odnośnie do motywu jego działania, można więc jedynie na podstawie poszlak – jak czyniła to w postępowaniu prokuratura – domniemywać, że tym motywem była chęć odegrania się na przypadkowym taksówkarzu za niepowodzenia życiowe, jakich doznał oskarżony. Tych okoliczności sąd nie uznał jednak za udowodnione – wyjaśnia Krzysztof Młynarczyk, prokurator Prokuratury Okręgowej w Słupsku. Tym samym w ocenie sądu jedynym motywem działania sprawcy był konflikt z taksówkarzem.

Do momentu uprawomocnienia się wyroku Łukasz M. będzie przebywał w areszcie tymczasowym. Jego obrońca również zapowiedział apelację.

(opr. jwb)

Skomentuj