LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Protest w kulturze

0

Związki zawodowe działające w słupskich placówkach kultury protestują przeciwko skutkom połączenia Słupskiego Ośrodka Kultury z Młodzieżowym Centrum Kultury. Według związkowców poszkodowanymi w fuzji są pracownicy.

Od 1 lutego Słupski Ośrodek Kultury i Młodzieżowe Centrum Kultury będą funkcjonować jako jedna jednostka miejska. Stracić mogą na tym pracownicy łączonych instytucji, którzy obawiają się odebrania dodatku stażowego za wypracowane lata. Wiceprezydent Krystyna Danilecka-Wojewódzka uspokaja, że wszyscy zatrudnieni zachowają prawo do suplementu pensji.

Niepokój związków zawodowych polega na tym, że w sytuacji łączenia jednostek pracownicy mogą stracić warunki wypracowane w ramach ponadzakładowego układu pracy, wynegocjowane przed laty przy udziale Solidarności. Dotyczyły one – mówi Krystyna Danilecka-Wojewódzka – nieco innych przywilejów niż tylko wynikających z kodeksu pracy.

Między innymi chodziło o nieco wyższy dodatek stażowy, wynoszący 30 procent – w innych jednostkach budżetowych maksymalnie osiąga on 20 procent. Związane jest to także z nagrodami jubileuszowymi – zaznacza wiceprezydent. – Wyjaśniliśmy wszystkim pracownikom, że połączenie obu instytucji nie wpłynie w żaden sposób na zawieszenie zapisów ponadzakładowego zbiorowego układu.

Związki zawodowe działające w słupskiej kulturze wciąż nie są jednak pewne zachowania przywilejów. Nadal uważają, że wypracowane przed laty warunki porozumienia mogą być zagrożone.

Okres wypowiedzenia wynosi pół roku i w tym czasie trwają negocjacje – mówi Tadeusz Balik, przedstawiciel związków zawodowych SOK-u i MCK-u. – Nie wiemy jednak, co będzie, jeżeli w czasie negocjacji strony nie dojdą do porozumienia – czy tracimy wtedy układ ponadzakładowy, czy też nie. Na razie ludzie są pełni optymizmu i wierzą w to, co powiedziała pani prezydent. Na spotkaniu z nią było około 40 osób, więc 40 świadków mamy.

Dla osób zatrudnionych w SOK-u i MCK-u dodatki stażowe stanowią znaczną część pobieranego wynagrodzenia. Pracownicy boją się, że skromna pensja, która rzadko przekracza 2 tysiące złotych, zostanie jeszcze mocniej uszczuplona.

(opr. jwb)

Skomentuj