LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Mieszkańcy boją się odoru

1

Wójt gminy Słupsk spotkała się z mieszkańcami Włynkówka i władzami Słupska w sprawie budowy fabryki mączki rybnej. Uspokajała, że obawy dotyczące oddziaływania inwestycji na środowisko są nieuzasadnione.

Spotkanie z mieszkańcami Włynkówka od samego początku było burzliwe. Zebrani w bardzo emocjonalnych wystąpieniach zarzucali wójt gminy, że decyzję o wydaniu pozwolenia na budowę podjęła za ich plecami, a rozpoczęcie inwestycji bez przeprowadzenia konsultacji społecznych odbierają jako brak szacunku gminy wobec nich. Mieszkańcy nie wierzą również w zapewniania Barbary Dykier, że fabryka mączki rybnej nie będzie emitować uciążliwego odoru. Podają w wątpliwość sporządzone raporty środowiskowe, które pozytywnie oceniają wpływ przetwórni na środowisko. Powołują się też na podobne okoliczności w sąsiadującej za miedzą Ustce.

We wrześniu spółka Morpol w porozumieniu z władzami miasta i gminy Ustka powiedziała, że nie będzie tej inwestycji prowadzić – przypomniał uczestnik spotkania Mariusz Bożęcki. – Napisała bardzo ważną rzecz, co zostało opublikowane w internecie. Otóż Morpol przyznał się, że inwestycja zanieczyściłaby środowisko i miałaby wpływ na mieszkańców. Czy pani wójt, nawet przekonana wcześniej, że ta inwestycja będzie elegancka, że zamknie się w granicach działki – co jest absurdem, napisanym w operacie, czego nikt nie podważył – już wtedy, we wrześniu zeszłego roku, jako dobry gospodarz nie powinna podjąć wszystkich kroków, żeby wyjaśnić, dlaczego inwestor kłamie?

Kolejny mieszkaniec podnosił, że podobne przedsięwzięcia związane z produkcją mączki rybnej za każdym razem wzbudzają wielkie emocje i obawy lokalnych społeczności. Przykład – przedsiębiorstwo postawione niedaleko Bydgoszczy, gdzie przez dziesięć lat mieszkańcy borykali się z dojmującym problemem jakości powietrza w ich okolicy, obciążonego poprodukcyjnym fetorem. Nie pomogły media, przepychanki z inwestorem i władzami samorządowymi: smród pozostał mimo zakładanych filtrów. Katorga mieszkańców skończyła się dopiero po ustaniu umowy na dzierżawę przez firmę budynków gospodarczych, w których odbywała się produkcja mączki rybnej.

O planowanej inwestycji nie była też poinformowana rada gminy Słupsk. Jej przewodniczący Mirosław Klemiato o wszystkim dowiedział się dopiero w ubiegłym tygodniu – z mediów. Wcześniej – jak twierdzi – nie miał wiedzy na temat charakteru powstającego zakładu.

Mieszkańcy Włynkówka kategorycznie żądają zastopowania inwestycji i nie chcą słyszeć o innym scenariuszu kończącym tę historię. Dla nich najważniejszą konkluzją płynącą z zebrania była deklaracja Barbary Dykier, że gmina wystąpi do wojewody z wnioskiem o wzruszenie pozwolenia na budowę zakładu mączki rybnej.

Proszę państwa, każdą inwestycję można zatrzymać na każdym prawie etapie – mówi wójt Barbara Dykier – należy znaleźć tylko argumenty i podstawę prawną. Dzisiaj jesteśmy na etapie, że znamy stanowisko mieszkańców, ich ogromne wątpliwości oraz oczekiwania, aby inwestycja nie powstała. Ja natomiast chcę mocno podkreślić, że postępowanie środowiskowe było przeprowadzone zgodnie z przepisami prawa. I to nie jest tak, że wójt ma tu uznaniowość – może wydać decyzję lub nie. Jeżeli nawet instytucji, które bardzo rygorystycznie podchodzą do ochrony środowiska, w tym do kwestii uciążliwości odorowej, wystawiły po ponadrocznym postępowaniu pozytywne opinie, to wójt gminy nie miał tak naprawdę innego wyjścia, jak takie pozwolenie wydać.

Jutro o godzinie 17 we Włynkówku odbędzie kolejne spotkanie władz gminy z mieszkańcami. Tym razem w dyskusji udział mają wziąć przedstawiciele inwestora.

(opr. jwb)

Dyskusja1 komentarz

Skomentuj