LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Parcie na prawo (jazdy)

0

Jak już informowaliśmy, 4 czerwca wchodzą w życie nowe przepisy, które nałożą na początkujących kierowców szereg ograniczeń i obowiązków. Na słupskich ulicach skutkuje to zwiększoną liczbą szkolących się, którzy uprawnienia chcą uzyskać jeszcze przed wejściem w życie nowych przepisów.

Początkujący kierowcy, którzy uprawnienia do prowadzenia pojazdów otrzymają po 4 czerwca mają być poddawani dwuletniemu okresowi próbnemu. W tym czasie będą zobowiązani do ścisłego przestrzegania dozwolonej prędkości 50 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym i 80 km/h poza nim. Ich pojazdy muszą być oznakowane naklejką z zielonym listkiem, jaką kiedyś drogowe żółtodzioby dobrowolnie dawały do zrozumienia pozostałym kierowcom, że są zieloni jako kierowcy i proszą o wyrozumiałość. Teraz ten symbol u świeżo upieczonych kierowców przez dwa lata będzie obowiązkowy. Powstaje przy tym pytanie jak rozwiązać problem, w którym jednego samochodu używa dwóch lub dwoje kierowców – jeden z wieloletnim doświadczeniem za kierownicą i drugi świeżo upieczony. Z zielonym listkiem pojazd na określonym terenie powinien poruszać się z podanymi wyżej prędkościami. Zatem i ten doświadczony kierowca będzie musiał dostosować się do tego przepisu, a jeśli nie, to policja będzie miała prawo go zatrzymać jako oznakowanego żółtodzioba i dopiero wtedy będzie mógł się wykazać ponad dwuletnim doświadczeniem. Jest jeszcze kilka innych niewiadomych, mianowicie jak traktować kierowców, którzy prawo jazdy mają już od kilku lat, ale teraz podnoszą kwalifikacje i z kategorii B przechodzą piętro wyżej, np. na kategorię C. Ale to już jest problem, który powinien rozwiązać prawodawca.

W Słupsku od pewnego czasu widać wzmożony ruch tzw. naukowców. Szkoły jazdy poszukują instruktorów, gdyż z powodu braku kadry nie nadążają ze szkoleniem chętnych. Tak wielkie zainteresowanie spowodowane jest głównie chęcią wymknięcia się wspomnianym zmianom w przepisach, które – nie ma co ukrywać – dla wielu będą uciążliwe. I to nie tylko dla tych, których obejmą swoim zasięgiem, ale także dla tych, którzy np. będą jechać za nimi poza terenem zabudowanym, czyli 80 km na godzinę. Jak wiadomo, polskie drogi do najszerszych nie należą, więc czasami wyprzedzenie takiego nowicjusza może być kłopotliwe. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że poza tym terenem nasi rodacy raczej nie trzymają się ściśle ustawowych 90 km/h. Dla tych zatem, którzy lubią depnąć na 120 czy 140 jazda za takim maruderem będzie zapewne katorgą. Z drugiej strony wolniejsza jazda zwiększa bezpieczeństwo na drogach, ale ten medal ma jeszcze trzecią stronę: ciągoty – szczególnie młodych mężczyzn – do szybkiej jazdy i wyprzedzanie na tzw. trzeciego. To właśnie wtedy, kiedy taki niecierpliwy młodzian przekonany, że zdąży wyprzedzić wolniej jadący pojazd doprowadza do tragicznych w skutkach zderzeń czołowych. Tak więc wolna jazda również może być przyczyną wypadków, powodowanych przez tych, którym się bardzo śpieszy.

Nowe przepisy mają wejść w życie 4 czerwca br.

Skomentuj