LOKALNY SERWIS INFORMACYJNY REGIONÓW SŁUPSKIEGO I LĘBORSKIEGO

Komentarz tygodnia: Świąteczna hipokryzja

0

Boże Narodzenie zwykło się traktować jako czas dobrych życzeń i prezentów. Nieważne, że wielu czyni to wbrew sobie, wyznawanym poglądom czy uczuciom żywionym do adresata. Tradycja nakazuje, a co za tym idzie, należy wszystkim powinszować przynajmniej wesołych świąt.

Z takiego założenia wyszli miejscy radni i obdarowali w ten czas bibliotekarską społeczność wynikami ankiety dotyczącej stosunków między pracownikami a kierownictwem. Obraz wyłonił się ponury, ale… Chwała pomysłodawcom, że nie chcieli trzymać bibliotekarzy w niepewności, narażać na stres i niestrawność przy świątecznym stole. Dzięki temu mądremu posunięciu część z nich będzie radować się owocami swoich działań, a części darowana została dłuższa chwila na przemyślenie decyzji o zmianie miejsca pracy. Tym bardziej że prezydent Robert Biedroń – na wieść o sytuacji w słupskiej książnicy – zapowiedział publicznie, że wszelkie przejawy mobbingu i nierównego traktowania będzie konsekwentnie tępił.

I niech się tego trzyma! Wszędzie i zawsze! Postanowiłem przekazać mu w prezencie jeszcze jedno poletko, na którym będzie mógł wykazać się swoją niezłomnością. Ale nie tylko on. Również nasi radni. Chodzi o takie miejsce pracy jak ratusz.

Rok temu związki zawodowe przeprowadziły wśród urzędników ankietę, z której jasno wynikało, że ponad 30 osób spotkało się z mobbingiem wobec siebie, a prawie 70 osób było tego świadkiem wobec innych! Na domiar złego ponad 100 urzędników żyło w poczuciu zagrożenia utratą pracy. O konsekwencjach wobec winnych i poprawie urzędniczych nastrojów jakoś cicho. A o tym, że coś nadal jest na rzeczy, świadczą nie tylko anonimy informujące – nawet ze wskazaniem konkretnych osób – o mobbingu w ratuszu. Przyczynkiem do tego może być także niespotykana wcześniej fluktuacja urzędniczych kadr. Dwóch radnych już wcześniej zwracało na to uwagę. Może ktoś się oburzyć, że powołuję się na anonimy. Przyjmijmy zatem, że te informacje przekazują Strażnicy Ratusza!

Swoją drogą ciekawe stosunki muszą panować w słupskim magistracie – krajowej twierdzy transparentności, równości i tolerancji – jeżeli urzędnicy boją się mówić o tym otwarcie. A jeżeli tak jest, to otwiera się pole do popisu dla radnych! Uważam, że powinni – o ile kierownik zakładu pracy im na to pozwoli – przeprowadzić kolejną ankietę. Tym razem w ratuszu. Jest tylko jedno pytanie: czy im będzie się chciało? Przecież nie jest to tak skazane na sukces, jak lansowanie projektów budżetu obywatelskiego czy ideologiczne tropienie lewackich obyczajów prezydenta Biedronia. Nie będzie też transmitowane na żywo, jak chociażby ekonomiczne przytyki czy słowne przepychanki podczas sesji. A że zainteresowanie rajców sprawami swoich wyborców jest mizerne, niech świadczy chociażby fakt, że spośród ośmiorga radnych jednego okręgu, zaalarmowanych przez mieszkańców dzielnicy Słupsk Zachód, zareagował tylko jeden. Tak więc słupszczanie, a już na pewno urzędnicy, raczej niech nie liczą, że w rajcach obudzi się duch społeczny. Ogromna większość z nich to działacze polityczni.

Ja jednak jestem niepoprawnym tradycjonalistą i hipokrytą. Z okazji świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku nie mogę powstrzymać się od życzeń dla radnych. Życzę im przebudzenia chociaż w roku wyborczym. A słupszczanom? Tego samego: trafnych wyborów i wesołych świąt!

Ryszard Hetnarowicz

Skomentuj